Jeśli następnego dnia marcepan wykonany z migdałów był twardy jak kamień, niestety mogę napisać tylko jedno - najprawdopodobniej został niewłaściwie zrobiony lub przechowywany, dodano zbyt mało alkoholu, który wpływa na wilgotność i aromatyczność masy.
Znam różne historie "marcepanowych błędów" - podstawą jest posiadanie odpowiedniego sprzętu do mielenia, dopilnowanie, aby konsystencja była plastyczna i miękka oraz trzymanie masy marcepanowej zawiniętej w folię. Wówczas jest miękka, pachnąca i bardzo smaczna, niezaleznie od tego, czy użyje się tylko marcepana, cukru pudru i likieru amaretto, czy będzie się eksperymentowało z różnymi rodzajami alkoholu oraz połączeniami cukru i glukozy, które sprawdzają się jako nadzienie do pralinek.
Jak dla mnie zbyt dużo roboty i jeszcze więcej czekania. Kiedyś spróbowałam zrobi marcepan z bardzo podobnego przepisu i na drugi dzień był twardy jak kamień i nie nadawał się prawie do niczego, żeby go nie wyżucic zużyłam go do słodzenia deseru (bo były to tylko migdały mielone i cukier), wolę mój wypróbowany, co prawda to tylko sztuczny marcepan na bazie cukru i olejku migdałowego, ale w smaku jest bardzo smaczny, pozdrawiam.
Super
Bardzo dobra uwaga warzywa przed dodaniem do potrawy przepłukać ze względu na sól.
http://www.wielkiezarcie.com/recipe37608.html
Ja już chyba nigdy nie kupię gotowej wegety .Zrobiłam sama i jest bardzo aromatyczna po prostu cudowna .Dodałam łyżeczkę suszonego lubczyku .Naprawdę super
Mam w swoich przepisach "Domowa a la vegeta". Zerknijcie proszę na ten przepis, co o tym sądzicie?
Jestem zwoleniczką wegety, na pewno wkrótce zrobię i pochwalę się jak smakuje. Najważniejsze że domowej roboty i bez glutaminianu sodu zrobiona.Dzięki za przepis:)
przepis rewelacja:):):)robiłam pierwszy raz w życiu i wyszedł:)drugi raz też:)ciato proste tanie i przepyszne a przedewszystkim łatwe do zrobienia:)gratulacje dla właścicielki przepisu:):):)
A ja nie omieszkam dodać kolejnych wariacji przepisu, gdy tylko uda mi się je opracować, wypróbowując wcześniej na zestawie dań :)
Super artykul, juz od jakiegos czasu poszukuje czegos co zastapiloby vegete, bo przeraza mnie co tak w niej jest. Beda robic swoja vegete latem , ze swoich warzyw . jeszcze raz dzieki.
Ja przygotowuję to danie dodając do sosu pokruszony ser pleśniowy (zamiast żółtek).
Robiłam wiele razy taką soloną mieszankę warzyw. Zasadą było, że sól winna stanowić 20% wagi warzyw, czyli np. 1 kg mieszanki warzywnej - 20 dag soli.
No właśnie tego się obawiałam, że surowe warzywa będą wymagały bardzo dużej ilości soli, aby dały się dłużej przechowywać. Chociaż z drugiej strony kupne wegety mają tej soli bez liku, chyba wcale nie mniej niż taka włoszczyzna przesypywana solą i upychana do słoika :)
Tak to były ugniecone warzywa ,warstwa warzyw- warstwa soli tak na przemian moja mam nie żyje ale teściowa komentuje że ta forma konserwcji włoszczyzny była nie dobra gdyż było to bardzo słone.