Ja już chyba nigdy nie kupię gotowej wegety .Zrobiłam sama i jest bardzo aromatyczna po prostu cudowna .Dodałam łyżeczkę suszonego lubczyku .Naprawdę super
Mam w swoich przepisach "Domowa a la vegeta". Zerknijcie proszę na ten przepis, co o tym sądzicie?
Jestem zwoleniczką wegety, na pewno wkrótce zrobię i pochwalę się jak smakuje. Najważniejsze że domowej roboty i bez glutaminianu sodu zrobiona.Dzięki za przepis:)
przepis rewelacja:):):)robiłam pierwszy raz w życiu i wyszedł:)drugi raz też:)ciato proste tanie i przepyszne a przedewszystkim łatwe do zrobienia:)gratulacje dla właścicielki przepisu:):):)
A ja nie omieszkam dodać kolejnych wariacji przepisu, gdy tylko uda mi się je opracować, wypróbowując wcześniej na zestawie dań :)
Super artykul, juz od jakiegos czasu poszukuje czegos co zastapiloby vegete, bo przeraza mnie co tak w niej jest. Beda robic swoja vegete latem , ze swoich warzyw . jeszcze raz dzieki.
Ja przygotowuję to danie dodając do sosu pokruszony ser pleśniowy (zamiast żółtek).
Robiłam wiele razy taką soloną mieszankę warzyw. Zasadą było, że sól winna stanowić 20% wagi warzyw, czyli np. 1 kg mieszanki warzywnej - 20 dag soli.
No właśnie tego się obawiałam, że surowe warzywa będą wymagały bardzo dużej ilości soli, aby dały się dłużej przechowywać. Chociaż z drugiej strony kupne wegety mają tej soli bez liku, chyba wcale nie mniej niż taka włoszczyzna przesypywana solą i upychana do słoika :)
Tak to były ugniecone warzywa ,warstwa warzyw- warstwa soli tak na przemian moja mam nie żyje ale teściowa komentuje że ta forma konserwcji włoszczyzny była nie dobra gdyż było to bardzo słone.
Dzięki Kochana za ten artykuł, dzięki Tobie poczułam się szczęśliwaszą osobą. Niebawem zabieram się za robienie vegety:)
Rozumiem, że w słoikach trzyma się surowe potarkowane warzywa. A ile mniej więcej sypie się tej soli na 1 szklankę (powiedzmy ugniecionych, żeby zachować jakąś miarę) startej włoszczyzny?
Innym sposobem na wegetę jest rozdrobnienie włoszczyzny na tarce o dużych oczkach,wsypanie dość dużej ilości soli.Taka mieszanka wytrzyma wytrzyma nawet całą zimę.Pamiętam gdy byłam dzieckiem nie było jeszcze gotowych przypraw typu vegeta a moja mama suszyła warzywa na zimę a w słoikach był "żelazny"zapas solonej włoszczyzny.
Hihihih, oj przepraszam! miało być groszkiem, w tym czasie jadłam gruszki z kompotu i dlatego tak napisałam