Wczoraj upiekłam drugą porcję pierniczków z obawy, że z pierwszej nic nie zostanie do świąt, znikają w dziwny sposób mimo, że nawet jeszcze ich nie polukrowałam (są pyszne, sama podjadam
).
Ciacha wyszły super, faktycznie trzeba je rozkładać w "bezpiecznej" odległości od siebie na blasze, bo rosną na potęgę!!! Moje dzieci rozsmakowały sie w tych ciachach i na pewno upieczemy je na święta! Mają boski, świąteczny cynamonowy aromat :) Polecam
wykorzystalam twoj przepis juz wiele razy i wielkie za niego dzieki! Uwielbiam to ciasto za jego prostote wykonania i oczywiscie za smak. najlepsze jest na drugi dzien, kiedy robi sie bardziej wilgotne. Kilka dni temu nie mialam jablek i cynamonu i upieklam ciasto z brzoskwiniami z puszki i rodzynkami, bez orzechow. Wyszlo rewelacyjne i pomimo ze uwielbiam cynamon i ciasta z jablkami ta druga wersje zdycydowanie polecam jako warta wyprobowania. Z reszta ten przepis moze byc podstawa do eksperymentowania na wiele roznych sposobow. dzieki!
Ogólnie rzecz biorąc nie przepadam za pierniczkami, postanowiłam jednak zrobic choc trochę na choinkę.
Nie szalałam i poprzestałam na 1porcji... wygląda na to, że przede mną druga,a może nawet trzecia:-)
Ciasteczka wyszły przepyszne, absolutna rewelacja!!!
Jedyna uwaga dotyczy ilości mąki, musiałam jej trochę dosypac, bo ciasto było bardzo miękkie i się "rozłaziło", ale ogólnie ok.
Polecam:-)
Dorotko, najmocniej przepraszam za zamieszanie... Pierwsza część mojej wypowiedzi była... hm... odrobinkę podbarwiona ironią. Rozbawił mnie komentarz anny_orlando_santos i te jej wykrzykniki, no i zareagowałam jak zareagowałam... Widać mało czytelnie... mimo dodania tej drugiej części ;-)
_iwona przeciez jezeli nawet kuchnia galicyjska powyzsza technike zna to wcale nie znaczy, ze jest to odkrycie jedyne na skale globalna i ze w Hiszpanii jej nie znano zupelnie niezaleznie od techniki lepienia znanej w Galicji. Kazda z Was mna racje zapewne. Raczej Ty ztareagowalas bardzo emocjonalnie bo kontrahentka nic nie pisze o tym ze take wykonczenie pieroga to specjalnosc wylacznie hiszpanska. Co najwyzej pisze, ze tez hiszpanska :-))
Nieprawda! Te zawijasy są z kuchni galicyjskiej! Moja babcia zawsze robi takie, jak robi pierogi z kapustą i grzybami!
Pozdrowienia dla hiszpańskiego męża i odrobinki dystansu do świata życzę ;-)
no wlasnie :))
A oto i moje sniezynki,troche sie nameczylam,ale nie jest to takie trudne jakby sie wydawalo
te zawijasy sa z kuchni hiszpanskiej! moj maz zawsze robi takie, jak robi empanadas!
Właśnie się pieką.Zapach w kuchni -mmm.Robię niespodziankę -będzie pycha dziękuję za przepis
rok szybko zleciał i kolejny raz zaczynam piec Twoje pierniki. Super smak i piękny zapach świąt. W zeszłym roku dawałam je znajomym w prezencie świątecznym, teraz też już pytają......
:)
nadal początek i koniec pierogowej falbanki nie przypominają tego, co powinny, ale jeszcze popracuję nad techniką...
pozdrawiam!