no wlasnie :))
A oto i moje sniezynki,troche sie nameczylam,ale nie jest to takie trudne jakby sie wydawalo
te zawijasy sa z kuchni hiszpanskiej! moj maz zawsze robi takie, jak robi empanadas!
Właśnie się pieką.Zapach w kuchni -mmm.Robię niespodziankę -będzie pycha dziękuję za przepis
rok szybko zleciał i kolejny raz zaczynam piec Twoje pierniki. Super smak i piękny zapach świąt. W zeszłym roku dawałam je znajomym w prezencie świątecznym, teraz też już pytają......
:)
nadal początek i koniec pierogowej falbanki nie przypominają tego, co powinny, ale jeszcze popracuję nad techniką...
pozdrawiam!
Pierniczki upieczone, bardzo smaczne, miękkie, a zarazem delikatnie chrupiące.
przepis super.Wyszło mi 140 pierników![]()
trochę nie rozumiem kwestii z dzieleniem ciasta na 3 częście - czyli pociąć w 3 plastry? druga sprawa - te 3 plastry ponakładać jeden na drugi, czy pozalepiać osobno tak, aby wyszły 3 kulebiaki?
w życiu kulebiaka nie jadłam, tym bardziej nie robiłam, stąd moje pytania - naprawdę nie mam pojecia jak się za to zabrać, a przepis wygląda rewelacyjnie!
nie wytrzymałam i skosztowałam już teraz. dałabym mniej cukru, ale poza tym pyszna!
właśnie upiekłam, babka piękna, nie opadła. Po przeczytaniu komentarzy trochę się stresowałam, dodałam odrobinę sody i wyszło. jaki smak - mogę napisać dopiero jutro ;-)
do wszystkiego co zostało napisane, mogę dodać, że 10 min ubijałam jajka (skoro to bardzo ważne, lepiej się nie wychylać ;-)) - oddzieliłam białka od żółtek (tak, aby ani odrobinka żółtka do białek się nie dostała), przez 5min ubijałam same białka, później stopniowo dodawałam cukier i ubijałam kolejne 5min. żółtka tylko zamieszałam delikatnie, tak jak resztę składników... Jogurt dodałam w temp pokojowej, też stopniowo, po łyżce. olej również.
jeśli chodzi o temperaturę - 180* z termoobiegiem na 45 min zupełnie wystarczyło. bez termoobiegu trzeba ustawić zwykle o 20* wyższą temperaturę - czyli 200.
a, i babę dałam do ciepłego piekarnika, 2 - baba stygła również w piekarniku...
Super ,bardzo mi się podoba.Gratuluję pomysłu !
Szperając po WŻ za jakimś przepisem na pierniczki, trafiłam na Twój i po lekturze pochlebnych komentarzy postanowiłam, że je zrobię. Ciasto już zrobione, leżakuje sobie w chłodzie, w ganku, a jutro chwila prawdy, pieczenie. Mam nadzieję, że pójdzie dobrze, gdyż mimo moich obaw, że ciasto będzie bardzo ciężkie do zagniecenia, z powodu (jak mi się wydawało) małej ilości mokrych składników, zagniatało się rewelacyjnie, jak żadne do tej pory (nie kleiło się i nie było zbyt twarde).
podoba mi sie...to bedzie moj nastepny wypiek...idealne do sniadania...bez smalcu oczywiscie
Niestety - to dwa różne rodzaje mąki.