Poniewaz autorka nie odpisuje a wigilia coraz blizej wyczytalam u Kuronia ,ze on gotuje 30 ale minut i to dla mnie jest bardziej realne
Tez robilam te pierniczki pierwszy raz a potem drugi, trzeci itd.Znikaja w mig.Umnie twarde sa tylko jeden dzien a na drugi sa juz pyszne..Wedlug tego przepisu robilam tez ciasto na chatki z piernika.Rewelacja.Szacunek dla autorki
Wkn - robiłam Twoje ciasteczka wczoraj , wyszły super- słodziutkie , kruche - tak bardzo świąteczne :) pozdrawiam!
Pierniczki robiłam pierwszy raz w życiu. Na Wigilię w przedszkolu.
Po kwadransie ich już nie było, a Panie domagały się przepisu.
Uwagi do przepisu:
temp. 180C jest dobra, tu brak tej informacji
Ja dałam pół na pół miód sztuczny i naturalny, bo przeczytałam gdzieś, że nie będą takie twarde. Były twarde, więc nie wiem jakie by były na samym naturalnym.
Lukier: 300 g przesianego cukru pudru i 2 białka. Ew. kilka kropel barwnika spożywczego, jak ma nie być biały.
Ubijać pianę dodająć cukier aż będzie gęsta masa. Masę przełożyć do wyciskarki do kremu z małym otworem i rysować.
Odłożyć pierniczki, czy co tam dekorujecie na 20 min. aż lukier zesztywnieje.
Fantazja
wiaterek1 ,postaram sie pomoc .Znajdz szklanke = 250 ml. i nasyp
3 szklanki maki
1 szklanka cukru pudru
3/4 szklanki miodu
czubata lyzeczka sody oczyszcz.
pol kostki masla (margaryny ) jezeli = 250 g.
i pozostale skladniki .
U mnie ten przelicznik dziala .Zycze powodzenia .
Poczytaj sobie komentarze -te na pierwszych stronach,tam są podane składniki przeliczone,ładnie by było gdybyś dał(a) 1 łyżkę miodu,zamiast 0,7 szklanki.Ja dopiero teraz zobaczyłam te przeliczniki.
Dziekuje
;-)
1 łyżka miodu to 20 g,1 łyżka cukru pudru to 10g,1 łyżka masła to 10g.
Mam ogromną prosbe prosze o pomoc
50 dag - pół kilo mąkli?
20 dag miodu - to 1 łyzka stołowa i troche
20 dag cukru pudru to 2 łyżki stołowe
a 12 dag masł to ile to łyzek??
Po pierniczkach upieczonych tydzien wczesniej zostalo tylko wspomnienie .
Dzis upieklam nowe tylko specjalnie kupilam malutkie foremki .Tym razem wyszlo mi 195 pierniczkow .
Dziekuje za przepis .Wesolych Swiat .
Ja zawsze mroże pierogi na surowo, jak mam na nie ochote to wyjmuję z zamrażalki i bezpośrednio ( bez rozmrażania) do gotującej wody. Po wypłynięciu pierogów jeszcze chwilkę gotuję i mam jak bym je zrobiła przed chwilą. Ale trzeba pamiętać jak się je wkłada do zamrażalki to trzeba co jakiś czas do nich zajrzeć i je poruszać żeby się nie skleiły do momętu, aż się zamrożą. To sposób w moim domu sprawdzony nie tylko przeze mnie. Pozdrawiam
piękne pierożki!