:) Pytanie nadal pozostanie to samo.... gdzie niby zwolennicy Halloween nawołują do odrzucenia tradycji pielęgnowanych do tej pory?
Nie mam też pojęcia jakim cudem "róbta co chceta" ustawione jest tu obok pogardy dla tradycji. Owsiak by się obraził, słusznie zresztą ;)
Kokliko, czy pisząc "lokalne mohery" masz na myśli słuchaczy pewnej rozgłośni radiowej? Jeśli tak, to w ten sposób wyrażasz swoją niechęć i nietolerancję dla nich, jakby nie było, ludzi o wolnej woli mających prawo do własnych przekonań.
Jeśli chodzi o importowane Święta to dla mnie dziecinada, ale jak p. Owsiak zwykł był mawiać "róbta co chceta", a tradycja stanie się niepotrzebna. Ciekawe kim/czym byśmy byli teraz gdybyśmy nie kultywowali tradycji, ciekawe kim/czym będziemy chociażby za 50 lat?
No coz ja mysle inaczej:) Taka moja osobliwosc jest:)
jeszcze jedno. nie znam osoby, której "święto zmarłych" kojarzyłoby się z wydrążonymi dyniami, nie znam tez osoby ktora utożsamiałaby halloween ze świętem zmarłych. jedno nie ma wspolnego z drugim w zadnym calu w naszej kulturze. ciekawe ze tylko osoby bardzo wzbraniające sie przed halloween i zaciekle broniące zaduszek przed tym "wymyślonym" atakiem komercjalizacji mówią o tym.
alelen... chciałam napisać to co Shaera...
więcej dystansu, ludzie :)
Z jaką surówką można podac tego kurczaczka? Czy wogóle darowac sobie surówkę?
Alelen, ale Halloween to jest noc z 31 X na 1 XI - NOC, a Święto Zmarłych u nas jest 1 XI - DZIEŃ. Nie widzę związku. O zmarłych można pomyśleć 1 XI, a w noc Halloween zapalić dyniowy lampion, żeby ewentualnie coś tam odstraszyć
Ale fajnie, że wyraziłaś swoje zdanie ^.- Pozdrawiam
No ja jestem ze tak sie dziwnie sklada mohair beret. I jakos przykre dla mnie jest, by swieto w ktorym szczegolnie mysle o moim zmarlym tacie, o mojej babci, dziadku, bylo kojarzone z pusta wydrazona dynia. Mysle ze byloby im przykro nawet gdyby tak sie stalo. Nie chcialabym aby moje dzieci kiedys tez tak pusto traktowaly ten szczegolny dzien. Bo zmarli potrzebuja naszej modlitwy. Pozwolilam sobie wypowiedziec wlasne zdanie, aby bylo wiadomo ze nie wszyscy mysla tak samo;P
Natomiast dynia jest wspaniala na zupke i inne dzemiki, oraz pestki z dyni sa bardzo zdrowe.
miało byc sUróweczke;)
Madziarrra Twoj obiadek wyglada pyyszniee;)
czy mozesz napisac jak robisz te zapiekane ziemniaczki i ta soroweczke?
dzis planuje zrobic te piersiataka na obiadek;)zobaczymy jak to wyjdzie;)
I narobiło się, teraz nam Rydzyk pokarze
"Halloween to inwazja zła i celebracja satanizmu"
"Rodzicu, protestuj przeciw obchodom Halloween w szkole" - apeluje dziennik związany z o. Tadeuszem Rydzykiem. "Jako katolicy nie wyrażamy zgody na udział naszego dziecka w zajęciach szkolnych polegających na kultywowaniu Halloween oraz zwyczajów z nim związanych" - do takiego protestu zachęca wczorajszy "Nasz Dziennik". Wydrukował wzór pisma, które rodzice powinni wysyłać do szkół i Ministerstwa Edukacji. O sprawie czytamy w "Gazecie Wyborczej".
(kab)
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Halloween-to-inwazja-zla-i-celebracja-satanizmu,wid,10515637,wiadomosc_prasa.html
Jak dla mnie to każdy bierze dla siebie co chce, prawda? Tu nie chodzi o zmuszanie do "obcej" tradycji. Mnie osobiście nie przekonuje np chodzenie po domach i wymuszanie cukierków ;) Ale np baniowe lampiony mi sie podobają ;) To moje tegoroczne wyroby: Miałem troche wolnego czasu w pracy ;)
Wkn, napisałaś<Nie zdoła też wyprzeć polskiej zadusznej tradycji, ale o niej już wkrótce w kolejnym artykule...> Czekam na dalszy ciąg tej myśli. Jeśli chodzi o mój pogląd na tę sprawę, to nie jest tak optymistyczny. Biorąc pod uwagę obróbkę medialną, w szczególności telewizyjną oraz jej wpływ na młodzież i dzieci, nie mogę podobnie do Ciebie prognozować. Przekazywanie tradycji w dobie nasilonych konfliktów międzypokoleniowych jest niesłychanie trudne, bo jak pewnie wiesz zły pieniądz wypiera dobry. Można tą ekonomiczną prawdę odnieść do tradycji? Bardzo sympatyczny artykuł, pozdrawiam
Hmm... dobry artykuł, fajnie napisany, ale... O ile mi wiadomo, te dyniowe lampiony robi się, żeby odstraszyć złe siły. Dynię celowo drąży się w taki sposób, żeby stworzyć jak najstraszniejszą 'twarz' (musi być ona na tyle straszna, żeby odstraszyć złe duchy, moce, siły ^.-) - i stawia się ją potem za oknem. Reszta artykułu się zgadza ^^
To moja dynia, którą robiłam chyba ze 2, czy 3 lata temu. Potem już mi się tak nie podobała. Może w tym roku zrobię lepszą. Zresztą, liczę na to ^.-