Ninoczko, w przepisie nie było, żeby biszkopt nasączać, a ponieważ ja przeważnie wszystko robię ściśle wg przepisu (przynajmniej jak robię po raz pierwszy) więc ja biszkoptu nie nasączam i wydaje mi się że jeżeli go nasączysz to nie dasz rzdy go zawijać w koło bo się porozrywa, no ale to już Twój wybór możesz spróbować, pozdrawiam serdecznie.
Droga basiu dodałam ten przepis do ulubionych napewno go wyprubuję.Mam tylko jedno pytanko czy biszkopt nasańczasz ,bo aż się prosi o jakiś pącz z rumem lub likierem kakaowym.Pa
a można zamiast krakersów herbatniki??bo jakos z tymi krakersami...:/
Nareszcie udało mi się wstawić zdjęcie, tak wyglądają anyżki po upieczeniu, polecam są pyszne.
bezsenna73 tej śmietany też dajesz 0,5l.?
bezsenna73
Ja zamiast mleka dodaje do ciasta śmietane 12% i ciasto wtedy jest super..elastyczne i pyszne mniam mniam ...polecam gorąco...:))
ciasto jest pychota palce lizać ja też je robię tylko uwaga!!! jest pracochłonne
wg mnie przepis jest bardzo jasny tylko trzeba dobrze czytać, ja nie miałam z nim żadnych problemów (wyraźnie jest napisane - biszkopt piekę na blaszce 37/37 cm - więc nie na okrągłej), życzę powodzenia i napiszcie jak Wam wyszło.
Bardzo pyszna ta zupka.Dziękuje za przepis i pozdrawiam
ach, nie doczytałam że biszkopt piecze się w blaszce a nie w tortownicy, przepraszam, już "zaskoczyłam"
No ja też nie bardzo wiem na podstawie opisu o jakie paski chodzi? może wycinać okręgi z placka czyli okrądłego biszkoptu/ i smarować je masą z boku? ale po co wobec tego smarować uprzednio biszkopt?
Biszkopt rozwinąć i cały posmarować częścią kremu, pokroić na 6 jednakowych pasków. Pierwszy pasek zwinąć i postawić na środku uprzednio posmarowanego kremem ciasta kruchego, każdy następny pasek zawijać w koło, aż do wyczerpania ich. Całość posmarować pozostałym kremem, oblać polewą i dowolnie udekorować.
Fajnie wygląda ale nie bardzo wiem jak się go robi,
niech ktoś dokładniej mi opisze sposób jego układania.
Łakomczuszku na pewno nie pożałujesz, bo u mnie ciągle mogli by jeść snikersa, naprawdę wart jest zachodu, pozdrawiam serdecznie i daj znać jak smakował.
O Ewa 6 jak mi milo ja daje jeszcze do ciasta sol oraz doslownie wrzatek i dopiero jak ciasto sie troche zlepi wrabiam do wszystkiego zoltko i maselko( lub oliwe jak kto woli). Dobrze wyrobione odchodzi od reki ale jest miekkie jak..miekka plastelina. W przekroju ma dziureczki. A ja jeszcze po wyrobieniu daje mu lanie
tzn: wyrabiam jeszcze chwilke i doslownie rzucam na stolnice, wyrabiam i rzucam - tak w kolo Macieja z piec minut
. Dziele na porcje, walkuje. Ciasto ktore "czeka" przykrywam miska by nie wyschlo. No i wszystko. Acha i ulepione pierogi klade na blacie lub stolnicy posypanej maka i przykrywam sciereczka by nie obeschly zanim nie nalepie porcji "na gar". Ale to chyba nie nowosc, pozdrawiam serdecznie i dziekuje za slowa uznania. Licze rownierz na nowe pomysly co chcielibyscie czytac w szkole gotowania.