Ja mam czasopismo z którego pochodzi ten przepis,jest to numer specjalny,,Moje Gotowanie''Ciasta.Wiele razy przeglądałam ten przepis ,ale nie miałam odwagi go wypróbować.Teraz pewnie się na niego skuszę.
Agapis ja używam blaszek przeważnie 25/40, ale wydaje mi się że to nic nie szkodzi że wyszło nieco niższe, ja jak mam za niskie to wylewam na górę galaretkę, bardzo się cieszę że Wam smakuje, dziękuję za zdjęcia, komentarze i serdecznie pozdrawiam.
Ciacho wczoraj zrobilam z mrozonych owocow czarnej porzeczki,bo mialam akurat pod reka. nie wiem jeszcze jak smakuje ale wyglada i pachnie smakowicie oto dowod:Dziekuje za przepis.
Ciasto super i co za zapach!!!
Tylko dlaczego moje jest takie niskie? Czyżby za duża blaszka?
Wczoraj zrobilam z mrożonych truskawek.Wyszło pyszne! Na wierzch dałam galaretkę .To ciasto to pułapka ,tak stwierdził mój mąz bo zjesz kawałek i nie możesz oprzeć się nastepnemu,po prostu pycha!
Kisiel z tapioki to jest cos, co u nas mozna kupic w podobnej formie jak galaretke- czyli proszku i w smaku jest czyma na granicy galaretki i kisielu. Nigdy wczesniej tego nie robilam, po prostu zaryzykowalam i skomponowalo sie swietnie i smakowo i kolorystycznie. Bardzo dziekuje za przepis na pewno wroce do niego nie raz!
Ana2005 cieszę się że ciasto smakowało, ale jeżeli moęsz to napisz co to za kisiel z tapioki? Pozdrawiam
Zrobilam to ciasto na Dzien Matki (u nas byl wczoraj). Wyszlo przepyszne. Pomimo tanich truskawek swiezych uzylam mrozonych, zelatyne zalalam zimna woda, napeczniala i do mikrofali na 30 sec. i ta plynna wymieszalam najpierw z kisielem truskawkowym (o temperaturze pokojoewj, wiec mniejsze prawdopodobienstwo powstania glutow) a potem dodalam do ubitej kremowki. Na gore dalam zrobiony pierwszy raz w zyciu kisiel truskawkowy z tapioki. Bardzo polecam, tak pachnie latem to ciasto...
Zrobiłam wczoraj, bo mnie naszło na ciasto owocowe. Bardzo smaczne lekkie ciasto. Na wierzch dałam galaretkę. Pozdrawiam i dzięki za przepis. Polecam.
Może ja coś pomogę? Często korzystam z masy makowej z puszki. Ponieważ składa się ona z maku, bakalii, miodu i cukru omijam w przepisie tylko te składniki, a pozostałe (w tym wypadku mleko, białka i żelatynę) daję tak jak w oryginale. Co prawda tego konkretnego ciasta nie piekłam (chociaż wszystko przede mną :)), ale skoro sprawdza się w innych wypiekach, to myślę, że tu też powinno. Jeśli jednak boisz się zaryzykować to może poprostu rozprowadź na biszkopcie mak wprost z puszki i na nim masę orzechową? Też powinno być super :) Mam nadzieję,że moja pomoc na coś się przyda i jeśli zdecydujesz się na to ciasto daj znać jak wyszło, bo myślę, że wielu osobom to się przyda :D
Awonli! co do masy makowej z puszki to nic Ci na to nie poradzę bo jeszcze nigdy nie miałam takiej masy więc nie wiem co w jej skład wchodzi, musisz sama zdecydować (ja osobiście wolę sama zrobić masę wtedy wiem co do niej dodaję, a w sklepach to różnie bywa????????) pozdrawiam i życzę powodzenia.
pozdrawiam;)
wyglada znakomicie .Dodaje do ulubionych na niedziele zrobie.
Basiu..a tak sie zastanawiam..mam puszke maku z bakalandu...myslisz ze mogłabym go wykorzystac do tego ciasta?i czy wtedy dodawać białka i zelatyne?pozdrawiam i z gory dzieki za odpowiedz,bo wiem ze zawsze odpowiadasz:)
Witam!, jeżeli chodzi o żelatynę to ja zawsze zalewam zimną wodą i jak napęcznieje lekko podgrzewam, aż się rozpuści (jeżeli jest mało wody to trochę dolewam przegotowanej, bo jak jest za gęsta żelatyna to wtedy przy wlewaniu od razu się ścina i robią się grudki), a do śmietany wlewam letnią to wtedy nie robią się grudy. Pozdrawiam.