cel: jeżeli mogę coś doradzić w sprawie żelatyny to ja wsypuję ją do wrzątku i od razu mieszam tak długo, aż po łyzeczce będzie spływać bez żadnych kropek żelatynowych. Jeżeli przepis wymaga namoczenia żelatyny wtedy zalewa się żelatynę małą ilościa np.zimnej wody i dokładnie miesza, by cała była mokra, gdy się ją odstawi - napęcznieje trochę, a co z nią dalej zależy od receptury - albo można ją rozpuścić w gorącym mleku, albo wrzucić do gorącej masy, itd. Wyadje mi się, że istotne jest szybkie mieszanie, by dobrze się rozpuściła żelatyna. Co ty o tym myślisz Basiu19 ?
Jeżeli chodzi o w/w przepis, to właśnie wczoraj zrobiłam to ciacho, niestyty nie wyszło mi tak ładnie różowiutkie jak Basi19, ale rodzince smakuje.
Pozdrawiam
mada-chicago masz racje.. ja dzisiaj rozkojarzona strasznie jestem:P czytam ale sama nie wiem o czym
Mam pytanie dotyczące żelatyny, w jakiej wodzie ją rozpuszczasz- tzn. zalewasz zimna a później podgrzewasz, czy od razu gorącą. Żelatyna to moja droga przez piekło, zawsze wychodzą mi takie okropne "gluty" po dodaniu do np. śmietany, a ciasto kusi, więc napisz proszę jak postępujesz z tą ż e l a t y n ą
malaga przeczytaj jeszcze raz przepis tego ciasta w calosci sie nie piecze, jedynie biszkopt
masa truskawkowa to pianka
Przepis dość ciekawy i wygląda apetycznie,napewno wypróbuję.
a czekloade i kokosa (coś na górę ogólnie) dajesz po upieczeniu ciacha czy odrazu i do piekarnika?
Wydaje mi się że tak, chociaż jeszcze nie robiłam z czekoladą, ale musisz lać chłodną, żeby się krem nie topił.
laduje w ulubionych:)jak wiekszosc Twoich ciast;)mam pytanko,czy pasuje do tego ciacha polewka czekoladowa na wierzch??bo moj małżonek musi miec polewke:))))
A spróbujcie tego ciasta, jest pyyyyyyyszne, polecam.
Doroto40 forma 25/40 cm ale jak będzie większa to poprostu góra będzie cieńsza.
W jakiej foremce piekłaś to ciasto?
Dzięki WIELKIEEEEE, ciacho wygląda na prawdę EXXXtra, chyba się pokuszę na mrożonki. Jak upiekę zdam relację z efektów. Pozdrawiam również
Delfix już masz zdjęcie w przekroju.Pozdrawiam
Nie próbowałam z innymi owocami, nie wiem jak z brzoskwiniami (bo wydaje mi się że będą za twarde, żeby z nich zrobić kisiel), ale napewno dobre będą jagody, maliny itp. miękkie owoce, a naprawdę nie masz się co obawiać o mrożonki, trzeba je tylko trochę rozmrozić tak żeby dały się łatwo zmiksować i wcale nie ma z nich dużo wody, a nawet gdyby to dodasz więcej mąki ziemniaczanej. Ja robię tylko z mrożonek, pozdrawiam.
Boję się, że z mrożonych może mi nie wyjść, bo będą mieć więcej wody. Na pierwszy raz raczej spróbuję ze świeżymi owocami - już tuż tuż świeżutkie truskaweczki :) Robiłaś może te ciasto z innymi owocami? Ciekawa jestem, czy też by wyszło np. z brzoskwiniami z puszki ???