Marcepan znów wyszedł cudowny, a na dowód zamieszczam zdjęcie tortu urodzinowego mojej szwagierki. Co prawda chciałam go pokryć masą cukrową Dorotaxx, ale jakoś nie starczyło mi czasu, żeby ją przygotować... za długo bawiłam się w lepienie różyczek,hehe. Cyferki też ulepiłam z marcepanu; pierwotnie stały, ale moja córcia była uprzejma połamać dwójkę, więc "12"skończyło, leżąc. Transport też trochę uszkodził moje "dzieło", a poza tym się zagapiłam i nie zdążyłam zrobić mu porządnego zdjęcia... heh... ![]()
Ale super to ciasto wygląda,nareszcie coś innego,świetny:)
A dzis wymyśliłam czym zakolorowac róże.już miałam kupowac barwnik na allegro,dobrze że sie wstrzymałam ,bo tak często nie piekę wiec by leżał nieużyty.Zmieliłam w młynku do kawy galaretkę kiwi i truskawkową.Wyszedł taki puder więc dodałam do masy marcepanowej.Pomarańczowy wyszedł ponieważ do żółtej masy którą zabarwiłam kurkumą dodałam ten różowy.Myśle że galaretka może służyć jako barwnik.Zastanawiam sie jak wykombinować niebieski,bo niespotkałam niebieskiej galaretki.A róże wyszły mi takie.
gabi piękne te Twoje różyczki, a co do twardości marcepanu, dałaś za dużo cukru, wiem że w przepisie jest 0,5 kg ale czasem trzeba dać więcej a innym razem mniej, nie wiem od czego to zależy od cukru czy mąki. Kiedyś zawsze mi wychodziło równe 0,5 kg cukru, ale od jakiegoś czasu różnie to wychodzi raz mniej raz więcej, pozdrawiam i ćwicz dalej bo fajnie Ci to idzie.
No teraz troche lepiej,cały czas próbuję.Wywałkowałam ciasto i kieliszkiem wycięłam kółeczka.uformowałam kształt różyczek.Wielkie ukłony w stronę basi19,super przepis.Musze poćwiczyć bo bym chciała taką masę położyć na tort kiedyś,mi niewyszła tak ładna jak Wam wychodzi.Ale będe próbować i ćwiczyć,moze kiedyś?
Witam wsyzstkich ,wczoraj znalazłam ten przepis i postanowiam wypróbować masa wyszła mi trochę twarda i kruszyła się.Proszę podpowiedzcie mi dlaczego tak sie stało.Oczywiście będę dalej próbowac aż wyjdzie.Wyszło mi tak to tylko taka próba,dodałam kurkumy,a listki białe bo nie miałam barwnika.Czy barwniki do jajek tez moga być czy raczej nie.Pozdrawiam wszystkich..
iwona, masz rację już poprawiam, czasem się tak zdarzy.
Jedna rzecz mimo wszystko chyba jest do poprawienia. Bo pewnie nie chodziło o "czrnolas", tylko o "czarnolas". No chyba, że się mylę i nazwa jest tak bardziej z czeskiego ;-) A przepis ląduje w ulubionych.
maggab3 w "domowej kawiarence" tak się nazywał i taką nazwę ma u mnie, jeżeli ktoś będzie szukał w tortach to go znajdzie, pozdrawiam.
popraw sobie w tytule "czarny las" bo jak ktoś będzie szukał przepisu dokładnie na ciasto czarny las to Twoje ciasto nie pokarze się...a szkoda;)
wszystkiego dobrego!
mam juz ten przepis i rzeczywiście super jest ten torcik!polecam!
Tort jest rewelacyjny, moja mama taki piecze:) pamiętam, jak upiekła mi go jako tort osiemnastkowy do szkoły, wszyscy się zajadali...ehh kieeedy to było, zamierzchłe czasy!
Ulazuk świetnie wygląda ten Twój torcik!!
niebieska-różyczko, ja bezy zawsze piekę naraz na 2 blaszkach tak jak pisze onlyred, pozdrawiam i życzę udanego pieczenia.
Shera, basia19 ma racje, nie powinnaś tu wklejac swojego przepisu. Każdy kto tu trafił, chce zrobic bezy Basi, a nie Twoje. Ja robiłam bezy z tego przepisu już dwukrotnie i jestem nimi zachwycona. Ukłony dla basi19 i życzenia nadludzkiej cierpliwosci
niebieska-różyczko ja robiłam bezy z 8 białek i wyszły mi dwie duże blachy i dwie keksówki, wszystko piekłam razem za jednym zamachem; pozdrawiam