wiecie co kobitki troszkę zmodyfikowałam przepis i na jabłka z galaretka poukładałam bezy i wtedy dopiero krem pycha mówie wam lepsze i to o wiele
wlasnie sie ciasto piecze...jestem ciekawa jak wyjdzie...uwielbiam gotowac ale pieczenie mi kompletnie nie wychodzi:(chyba jeszcze nigdy nie udalo mi sie zadne ciasto wiec to bedzie WIELKI TEST dla tego przepisu:P z wstepnych obserwacji ciasto wydawalo mi sie straszne geste po zmiksowaniu z maka-ledwo mikser to miksowal,a poza tym strasznie duzo jablek!no jeszcze pol godziny i zobaczymy co z tego wyjdzie:)oby sie udalo:)
czy taki zakwas sie psuje? czy moge go np urzyc po miesiacu..?
Mam pytanko, na ile porcji racuszkow jest podany przepis ?
Cieszę się że nareszcie ktoś zaryzykował zrobienie tego spaghetti bo bardzo go lubię mimo że właściwie wydaje się całkiem zwykłe, ale chyba dlatego jest dobre :D
Dzięki, dzięki, dzięki za miłe słowa
Myślę że ser bezsmakowy o którym mówisz będzie O.K. o ile jest dosyć gęsty, ser Bacha (chyba Campiny) też jest bez smaku:)
Napewno nie wyjdzie,przecież 20 gram żelatyny wystarcza prawie na litr wody.
dzis mam imieniny...własnie zaczynam robić te potrawę..mam nadzieję,ze bedzie smakowała domownikom...napisze co z tego wyszło
,dodam,ze czytajac przepis juz mi slinka cieknie...tym bardziej ze w kraju w którym mieszkam nie łatwo zdobyc twaróg...
Bardzo szybki, bardzo smaczny, włącznie z podaniem i zjedzeniem zajeło mi godzinkę .
Gratuluje pomysłu, idę przejżeć restę przepisów.
Zrobiłam szarlotke ,jest to naprawdę wykwintne ciasto .Jest jeszcze wiele Twoich przepisów które chcę wypróbować-pozdrawiam
o rany, moja mama zawsze na urodziny mi robila.... roboty na caly dzien z tego co pamietam.. :) ale bym zjadla jednego... ech.
Witaj Kasiu, czaiłam się na Twoje Burritos od dłuższego czasu, aż w końcu dojrzałam i zrobiłam:) Bardzo nam smakowało, mój mąż nie mógł się nachwalić:) Zamiast fasoli, dodałam mieszankę meksykańską z puszki fasola + kukurydza + sos. Natomiast po wierzchu polałam sosem czosnkowym - było jeszcze smaczniejsze. Jedynie placki wyszły odrobinę za twarde. Tak wyglądało Twoje Burritos na dzisiejszym obiadku...
tez zawsze myslalam ze szklanka to 250.. hm.. z drugiej strony jak'blondyna' wyzej wspomniala teraz to sie raczej kubkow uzywa.. w szklance nic nie spozywalam od bog wie kiedy. :) nawet moja mam juz szkalenk nie posiada... :)
ja nigdy ciasta drozdzowego do zimnej wody nie wstawiam. co ciekawsze, to cieplej go daje... hm... ze niby cale zycie zle robilam? ale zawsze( prawie) wychodzi pycha... hm...
Jednak po namyśle zrobię na niedzielę, dam znać jak wyszło.