Zrobiłam no i :| bez rewelacji
wszystko pięknie wyglądało, nie rozwaliły się podczas smażenia, ani papier się nie porwał, zwyczajnie zanurzyłam go w miseczce z wodą na kilka sekund, odczekałam może z minutkę aby rozmiękł,
tyle że efekt smakowy nie jest powalający, wizulanie może to jest efektowne, ale jeśli ktoś chce uraczyć sajgonkami jakiegoś smakosza to nie polecam,
grzybki są totalnie bez smaku, nie wspomnę o makaronie, dlatego zapewne dodaje się sosu sojowo-grzybowego który jest po prostu aromatem identycznym z naturalnym..
kiełki sojowe to też nie ambrozja, dlatego z nich zrezygnowałam (może też i pod wpływem ostatnich wieści ze świata że soja którą spożywamy jest modyfikowana genetycznie).
Powiem że jedynie polubiłam papier ryżowy, jest taki przyjemnie chrupki. Zagości pewnie w moim domu na dobre.
Wnioski, nie opłaca się być wiernym przepisowi, śmiało można zastąpić chińskie grzybki pieczarkami etc
może to nie będą sajgonki ale na pewno będzie smacznie
Mój mąż powiedział że da się zjeść.
Pozdrawiam
12 i 1/2 dag kostki masła !!! Nie za dużo?
a ja daje ogorki kiszone i jest jeszcze lepsze .- polecam
A wcale nie ma halnych po moim bigosie ha ha ha, sprobuj !! pozdrawiam cie serdecznia dankarz
Ale jaki smak moi domownicy czekaja na to caly rok zeby zjesc taki barszcz
Ciasto bez mąki.
Wypróbuję (z większą ilością cebuli) na najbliższym bigosie, pozdrawiam :)
emiloos
A widzisz... to mi umknęło... a wiatry po tym to chyba halne, co?
zakwaszam tylko octem i wszyscy znajomi również , a kisić buraki to za dużo zachodu.
Moja mama od zawsze zakwasza barszczyk octem, muszę przyznać, że jest to jedna z moich ulubionych zup. Pozdrawiam:)
Czy to jest ciasto bez mąki?
Robiłam wiele razy i raz mi się zdażyło że się zważyła masa ale moim zdaniem winne było masło.
Masa wyglądała dziwnie nikt tego nie zauważył wszyscy się zachwycali myśleli że tak ma być.
Powodzenia.
goral11 dzięki za komentarz! w piątek bede to ciasto robić dopiero po raz drugi ale juz nie moge sie doczekac smaczku! myslę, że na imprezie urodzinowej mojego męza w sobote wszyscy goscie będą zadowoleni i przypomna sobie ten smakołyk dawno nie podany przeze mnie! Pozdrawiam!
Z opisu wydaje sie bardzo fajne. Przy okazji najbliższych świąt rodzinnych przetestuję ten przepis i wystawię ocene. mam pytanie czy aby ta galaraetka ktora trzeba "wlać" do tej masy budyniowej nie spowoduje zważenia?
mam niemile wspomnienia z podobnych eksperymentow wic wole sie upewnic.
Jakoś mi nie podszedł smak tego ciasta, pomijając to, że jest za słodkie i trochę pracochłonne, ale jak mówią: "jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki"