Hmmm - nie umiem Ci odpowiedzieć. Jak polewałam ja to polewa choć początkowo lejąca to jednak równomiernie pokrywała całą powierzchnię (taką polewę zazwyczaj robię do wszystkich ciast, gdy zależy mi na polewie miękkiej). Nie wychodzi jedynie na palmie - bo ta nie wiadomo czemu oddziela się od całości i po wierzchu stoją żółte margarynowe plamy. Ewentualnie zrób z podwójnej porcji - wtedy będziesz miała grubą warstwę.
Albo tabliczka czekolady gorzkiej, tabliczka mlecznej, 100 g masła, 4 łyżki mleka - wszystko rozpuścić na parze i dokładnie wymieszać.
ok, to teraz po zrobieniu ciasteczej moge wydac opinie :D. tak jak mowilam wczesniej- troche dla mnie za slodkie, bo z dzemem.troche sie sypia, ale to zapewne wina konstrukcji, jaka stworzylam :D.moze troche za nisko podwiniete brzegi ciasta ?
zjadlam jeden kawalek i juz bylo mi za slodko, ale jesli mam dla kogos piec takie ciasteczka, to z przyjemnoscia, bo podobno wyszly dobre :)
pozdrawiam !
Ja nabieram zwyczajnie lyzka mase i klade na na przemian kolorami na srodek ciasta. Nie trzeba mas mieszac, gdyz w czasie pieczenia utworza sie paski jak u zebry. Mam nadzieje, ze wyjdzie ci to ciasto na piatke. Zycze smacznego.
nie kochaniutka ma smak jak trzeba
Super wygląda to ciacho! Tylko mam problem, nie rozumiem za bardzo jak nakładać tą masę serową. Mogłabyś to jakoś dokładniej wytłumaczyć?
Oj, oj, oj, ale się porobiło! Basiu dzięki za zdjęcia i bardzo się cieszę, że tak ci smakuje. Nie mam pojęcia jednak co z tymi zakalcami! Przykro mi awentel. Nie mam na tyle doświadczenia w pieczeniu, że stwierdzić dlaczego wychodzi zakalec. Może ktoś z bardziej doświadczonych ma jakiś pomysł? Mnie to ciasto zawsze wychodzi tak jak Basi19. Zastanawiam się czy może to bmieć związek z użytym kefirem, jak myślicie? Ja używam kefiru Zott, a wy?
ogórki mają byc ze skórką
po raz kolejny wróciłam do tych cudniutkich pączuszków. Nawet zrobiłam fotkę. Sa rewelacyjne.
mam pytanie czy jak zapasteryzuje to sałatka nie straci na smaku
Pyszne są. Z pewnością będę je robić częściej. Troszkę zbyt krótko gotowałam (około 25 min) ale jakieś blade mi wyszły. Pozdrawiam.
ciasta prawdę mówiąc nie wymyśliłam:-( kiedy od kogoś go dostałam:-) Zamiesciłam go z małymi modyfikacjami:-)
Budyn ma byc w proszku dodany.
Droga Tacita7, jest takie powiedzenie, ze potrzeba jest matka wynalazcow. To sie u mnie sprawdza, gdyz z braku ciekawych przepisow medze wszystkich znajomych, zeby mi swoje wyprobowane recepty dawali. Oprocz tego duzo ciekawych przepisow mozna znalezc w internecie, a potem tylko probowac, probowac... Pozdrawiam rowniez serdecznie
czy ten budyn ma byc w proszku, czy ugotowany? Z gory dzieki za odp.