Mój zakwas ma 3 godziny i na razie jest stojącą w cieple szaroburą papką składającą się z połowy szkl. letniej przegotowanej wody i połowy szklanki mąki żytniej typ 2000
Jak do tej pory, zawsze korzystałam z uprzejmości innych osób, dostawałam od nich porcję zakwasu i mogłam piec pyszny chleb. Potem opiekowałam się zakwasem aż do znudzenia :)
To się chyba nazywa lenistwo :) Idę do kuchni zacząć hodować swój własny zakwas i wówczas podzielę się sprawdzonym przepisem, a nie tylko piękną zakwasową teorią :)
a ja jeśli można poprosze o przepis na ten zakwas jeszcze nie piekłam chlebka na zakwasie i nie wiem jak go zrobić a tak smakowicie wygląda
Daję szóstkę...artykuł REWELACYJNy !!!!
Niech ktoś mi zrobi to cudo..............przyjade nawet na koniec Polski........plis.
Ymmmm... to musi być przepyszne!
Bardzo dobry przepis i mimo mojej wpadki (wsypałm od razu cukier do nie ubitych jeszcze białek :( ) o dziwo wyszedł. Beza się ubiła ładnie i była chrupiąca jak na to wskazuje nazwa placuszka. Chrup...chrup...chrup i ani okruszek juz nie został tylko wspomnienie tego smaku wciąż jest
Witam, jestem z Wami juz jakiś czas i dzięki uprzejmości i doświadczeniu wielu OSÓB dużo się nauczyłam .Przetestowałam też wiele ciekawych propozycji ale wciąż brakuje mi takich właśnie tutoriali . Myślę, że wiele kobiet chętnie sięgnęłoby po maszynę do szycia (która może już od lat gdzieś stoi w kącie ...bo nigdy jakoś nie było czasu...) i uszyłoby poduszeczkę dla dziecka a może jakąś makatkę na ścianę z ulubioną postacią z kreskówek.
Drogie Panie Krawcowe i Panowie Krawcy przygotujcie więcej takich wspaniałych lekcji dla początkujących i trochę bardziej zaawansowanych .Podzielcie się swoim doświadczeniem i pokażcie ,że szycie jest łatwe i piękne. Pozdrawiam.
Wkn czytając Twoje artykuły ciągle mam niedosyt. Ja poproszę o ta ksiązkę :):):)
Czy to Twoja buzka wystaje zza jagodowych krzaczków ?
Tutaj w małopolsce na jagody mowi się borówki.
Jak zwykle świetny artykuł. Właśnie stosuję jagody codziennie jako lek na dolegliwości trawienne. Pozdrawiam !
A u nas w tym roku jagod nie ma.. trzeba ich szukac z lupa! Jakis miesiac temu.. bylo pelno malych.. w sumie niedojrzalych..ale mialy nietypowa fioletowa barwe.. teraz wszystkie opadly.
Moze to skutki Fukishimy? nie wiem.. ale dziwne.. od 28 lat byly zawsze bardzo obfite.. nieraz zbieralam je jeszcze w pazdzierniku.
Piekny artykul Dorotko! :)
Wspaniale z lekkością zanurzyłam się w jagodowy las .. -:) aczkolwiek zbieranie jagód nie dla mnie profesja . ! Dziekuję Dorotko koleny świetny artykuł .. !
Najbardziej lubię zupę kalafiorową i kalafiora z masełkiem i tartą bułką, ale te kotlety... Narobiłam sobie apetytu i muszę koniecznie zrobić.
A ja naiwna zawsze myslałam, że ostrość rzodkiewki idzie w parze z jej naturalnością. Zawsze te kupne były mniej ostre, niż moja z działki. A tu proszę - sucho bidulki miały :) Dzięki Agawo za ciekawostki.
Wkn nie bądż taka skromna :):):) Bardzo lubię Twoje artykuły i z przyjemnścią kupiłabym książkę napisaną w Twoim stylu z dołącznymi przepisami. Ja tam na Twoim miejscu zainteresowała tymi artkułami jakiegos wydawce :):)