Moja ciotka wychodowała dynię o wadze 60kg! - bez oszustwa :)). Ostatnio rodzice przywieźli mi egzemplarz 35kg - też było co przerabiać. Ale wracając to tematu - pozwolę sobie odpowiedzieć za Till - zależy ile chcesz tej zupy :)), zawsze można zjeść na drugi dzień - a jest pyszna (ja robię bez cebuli i przyprawiam jeszcze dodatkowo curry). Pestki obrać z farfocli i wysuszyć w piekarniku, z reszty dyni polecam dynia a'la brzoskwinia (pyszna, właśnie zjadłam kawałek szarlotki, gdzie do jabłek dodałam kawałki takiej dyni), robiłam też w tym roku dżem z dynii - tak jak z cukinii z galaretkami, cukru dawałam do smaku, mam z zeszłego roku dynię w zalewie słodko - kwaśnej - super do chińszczyzny, jest też dynia na ostro - Janka. Tak, że możliwości multum - miłego gotowania !
till tu u mnie pojawily sie dynie, sa o wadze ok 4 - 5 kg. Piszesz, ze pol dyni,czy te dwa kg to nie duzo? I co zazwyczaj robisz z druga polowka dyni?
A z pestkami cos robisz?
Mam wielka chec na te zupe tylko na dyniach sie nie znam :)
z gory Ci dziekuje za odpowiedz zmijko :)
Bardzo smaczna i godna polecenia największym smakoszom !!!!
Na jakiej wielkości blaszki pieczesz ciasto??
Zrobiłam, super.
zrobilam ten chlebek wczoraj i jestem zachwycona efektem, bardzo chrupiaca skorka, mieciutki w srodku, sprezysty nie kruszy sie i swietnie smakuje! polecam :)
Oloj77- drożdże świeże
mam pytanie czy drozdze maja byc swieze czy suszone
Specjalnie kupiłam przejżałe banany żeby znów zrobić to ciasto. Wykorzystałam 5 raczej mniejszych sztuk. Nawet za bardzo nie starałam się ich rozgniatać. Po upieczeniu widać kawałki. Ciasto jest mięciutkie i nawet bardziej je czuć bananami niż poprzednim razem. Cukier puder mi się skończył ale miałam jeszcze troszkę gorzkiej czekolady i tu wylkorzystałam pomysł Sweetya na polewę. Poukładałam kostki czekolady na gorącym cieście i ponownie wstawiłam je do gorącego ale wyłączonego piekarnika. Potem tylko rozsmarowałam nożem rozpuszczone kostki i pyszne ciasto z polewą było gotowe :).
Dzieki za wyjasnienie
Nadia, galaretką trzeba nasączyć wszystkie biszkopty, cały poziom. Można zamoczyć je w galaretce- ale króciutko, a później ewentualnie jeszcze ostrożnie polać- i ja to robię przy pomocy łyżeczki- bo biszkopty mają byc tylko nasączone, a nie pływać w tej galaretce. Nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe czy pracochłonne. Efekt- jak dla mnie- bardzo sympatyczny.
biszkopty nasaczac galaretka a te co sie wklada miedzy biszkopty tez? Sorki, ale interesuje mnie ten przepis ;)
Ja dziury wypełniam biszkoptami pokrojonymi na mniejsze kawałki... w efekcie ostatecznym i tak tego nie widać, wiec równie dobrze można upychać pokruszone czy połamane kawałki. Chodzi tylko o to, żeby uzyskać w miarę jednolitą warstwę. Kiedy biszkopty są nasączone galaretką, same się już układają tak jak trzeba. A zdjęcie... hmmmm.... to musi poczekać większej imprezy :))))))
Till a moze jakies fotki jak sie uklada te biszkopty okragle, zeby nie bylo dziur....
Posypka bardzo smaczna, cos jakby kokos w chrupiacym karmelu. Pycha. Dzieki Till.