No ja mieszkam całe życie na Śląsku i tu nie spotkałam się z takimi kluskami bo mamy swoje "śląskie czarne - ziemniaczane" też pyszne :) Moja mama pochodzi z Mazowsza (Płock) tam mówią na nie "przecierki", "wciepki", "ziemniaczane" - od niej znam przepis, tata pochodzi z Wielkopolski (Gorzów Wlkp.) i tam też się nie spotkałam. Ale w Poznańskim wujek je robi i mówi na nie "kluchy z pokrywy"
Na Kujawach mówi się na nie kluski ziemniaczane,na Mazowszu są to przecieraki.Nieważne jak się nazywają najważniejsze,że są pyyyyyyszne:)
pyszne potwierdzam i polecam
Chyba wiem co dzisiaj będzie na kolację. Dużo słyszałm o tych kluchach, dobrego oczywiście.
Fakt, pyszne. To było ulubione ciasto mojego teścia.
3 jajka - już poprawiłam. No jak można zapomnieć o jajkach hehehe
Magda,ile jajek dać do ciasta?
Ano stąd, że kupuję pomarańcze na zdrowej żywności z napisem "nie pryskane". Nie wiem, czy ufać czy nie. Ale w końcu komuś ufać trzeba :)
A skąd Wiesz,które pomarańcze są niepryskane?