torchou mam nadzieję, że autorka się nie obrazi, że odpowiem za nią, ale ja spraktykowałam suszenie pomarańczy w suszarce do grzybów i wyszły REWELACYJNE!!! Przecież w tej suszarce można różne owoce suszyć, a nie tylko grzyby. Moja mama robiła w nich chipsy jabłkowe- mmm poezja. Pozdrawiam Ciebie oraz autorkę przepisu.
Ja tez ponad wszystko uwielbiam czekoladki marcepanowe, szczegolnie w gorzkiej czekoladzie. Jak tylko znajde taki foremeczki, bede robila czekoaldki Twojego przepisu.Dzieki
Z warzyw użyłem: oliwek,marchewki,pomidora,papryki,cebuli,pieczarek,warzywa przed pod smażeniem oblałem oliwą z oliwek. Wszystkie procedury utzrymałem z wyżej wymienionym przepisem,jak równierz z przyprawami.Nie dałem poru i selera.Wyszło mega smacznie,wszystkim smakowało nawet siostrzę która nie przepada za cebulą i Mamusi która oliwek nie jada,ba! nawet zmieniła o nich zdanie:)
Pozdrawiam i życzę smacznego!
Pierniczki pyszne. Znowu gosciły na moim stole w czasie Swiąt Bożego Narodzenia.
Zrobiłam pierniczki według Twojego przepisu jako dodatek do prezentów gwiazdowych. Wyszły piękne i pyszne :) Przepis SUPER ! Poniżej przesyłam zdjęcie moich pierniczków ![]()
Od dawna już myślę o zrobieniu takich domowych pralinek,aaa i jeszcze te marcepanowe nadzienie..koniecznie muszę zaopatrzyć się w silikonowe foremki....) Apetyczne zdjęcia robią swoje,no..choćby ta pralinka z kokardką,boska!!! Pozdrawiam.
No i babeczki znalzły się na wigilijnym stole! były przepyszne, nieprzyzwoicie słodkie!
bardzo piękne roladki! dzięki za przepis!
dzięki śliczne!!! z pewnością skorzystam z przepisu, a co do maku mielonego na sucho to moim zdaniem jest bardziej gorzki w smaku. może coś źle zrobiłam, ale mielonego maku nie da się namoczyć i potem odcedzić, przynajmniej ja tak nie zrobiłam, bo nie miałam tak drobnego sitka do odcedzenia go. mak zalałam gorącym mlekiem i odparowałam nadmiar płynu a później dodałam masełko itd. ale i tak wszystkim smakował i zniknął pierwszy z wigilijnego stołu pomimo swych niedoskonałych krągłości... pozdrawiam:)
Bardzo proszę, zgodnie z obietnicą:
http://www.wielkiezarcie.com/recipe64873.html
Zrobiłam te budynióweczki. Chociaż na początku miałam pewne obawy. Dlaczego? Jeszcze NIGDY nie udała mi się masa budyniowa. Ani razu. Zawsze zwarzona. I bałam sie, ponieważ babeczki miały być urodzinowym prezentem dla mamy. Ale "no risk, no fun". ^^ Więc zaczęłam robić.
Trochę się spieszyłam, więc nie wystudziłam budyniu idealnie. Był prawie zimny. Dalej zrobiłam jak w przepisie. I... Zdarzył się... CUD! Udało się! Byłam cała szczęśliwa. Pierwszy raz w życiu się udało. Od tej pory, jeżeli będę robiła masę budyniową, to tylko i wyłącznie z tego przepisu!
Pozdrawiam serdecznie.
Tak wlasnie maja smakowac pyzy! Sa super w smaku i dosc latwe w robieniu - ja robilam pierwszy raz i wyszly nienagannie. Polecam ten przepis!