a dlaczego mi "zeżarło" dalszą część wpisu??? Czy to tylko ja mam problem z dynią? O ile świeżo zerwana kroi sie cudnie, o tyle później potrzeba mi chłopa z siekierą co by to porąbał :) Tak czy siak dynie uwielbiam i musze jeszcze poczynić zapasy dyniowego puree. (u mnie pieczona, okaleczona blenderem i zamrozona)
"Jesienią najpierw używam dyni do dekoracji domu, później, po kilku tygodniach rodzina zjada je ze smakiem w różnych potrawach"
Robiłam z kakaem ale z czekoladą brzmi lepiej robię to dla syna to alternatywa dla wszystkich smarowideł ala czekolada .
I taniutko :)
Strasznie się cieszę, że przydałam się na coś ze swoimi ryżulkami
Miałam akurat trochę ryżu z wczorajszego obiadu, reszta produktów była w domu więc zrobiłam dzisiaj na obiad. Powiem krótko...szybkie, proste, efektowne i pyszne.
A też można :)
Ja muszę ugotować jakąś zupę serkową z klopsikami - dawno u nas nie było :)
Ja na koniec dodaję jeszcze serek topiony śmietankowy. Pycha!
Cieszę się :)
Pycha! Jest już u nas na stałe. Dodaję tylko mniej marchewki, żeby nie był zbyt słodki, ciut śmietany i ostatnio robiłam na ćwiartce kurczaka - też wyszło super! Dziękuję za świetny przepis!
Tak myślałam, dzięki :)
Niczym. pojemnik mam wysoki i mocno wypchany słomkami, co wypłynie to uzupełnie. Pozniej wystarczy zanurzyc na 2 sekundy w cieplej wodzie i wyjąć robala. drugi sposób to robale na lezaco, czyli w płaskim pojemniku galaretka, w to polożone słomki i przycisniete. Pózniej postepuje sie tak samo. Moje robaki z tych stojacych. :)
Pierwotnie też planowałam ustroić ciacho robalami z galaretki ze słomek do napojów, ale czasu nie starczyło i w końcu użyłam gotowych żelków - na szczęście godnie reprezentowały wypiek i nikt nie zgłaszał sprzeciwu, że są za mało realistyczne :) Na słomkowe też przyjdzie pora. I tu od razu pytanie - czym uszczelniasz dół zebranych w stadko słomek, żeby tężejąca galaretka, którą wlewasz nie wyciekała?
Ja robie z galaretki, smietanki i zelatyny w slomkach. Mozesz sie do mnie zwracac Martho. ;)
No jakoś nie miałam sumienia udekorować soczystymi dżdżownicami wygrzebanymi na podwórku :D
Robaki kupne? Phi... ;)