Ja to ciasto robię dosłownie w 10 minut /ostatnio co drugi dzień-taki przebój rodziny/.Różgą mieszam składniki i gdy są podgrzane odstawiam do zimnej wody do wystygnięcia.W tymczasie mieszam żółtka /nawet 5 szt./do białości,wsypuję przesianą mąkę,proszek i wlewam nawet lekko ciepły płyn czekoladowy i wszystko mieszam mikserem.3 a nie 2 białka mieszam drugimi mieszadłami i łączę z ciastem.Piekę 45 min w 155 z termoobiegiem.Gorące polewam polewą i tarkuję czekoladę.Skrawki których nie sposób potarkować kładę na wierzch i po rozpuszczenie się jej rozsmarowuję.A kluchy mi wyszły,gdy padł mi piekarnik i ciasto za mocno zbetonowało.Jeszcze raz DZIĘKI za przepis.
Ocho! trzeba się powoli zabierać za pączusie.
Mam pytanie ...czy do sera dodajemy całe jajka czy najpierw żółtka a potem ubitą pianę z białe ???
dzis przygotowałam to na objad - czeka na zapiekanie w związku z tym mam pytanie i proszę o ekspresową odpowiedż - czy sos ma być taki gęsty czy przedobrzyłam z mąką?
Ale gapcia ze mnie, właśnie przeczytałam, że ok.20;)))
A ile wychodzi pszczółek?
nastepne danie do zrobienia...
Ja daję jeszcze plasterek wędzonego boczku. Nadaje to zrazom specyficzny aromat.
Bardzo dobre :))) Ja także zrobiłam ze schabu. Czy można do środka zrazika dodać coś więcej niż ogórka i cebulkę?
pyszne sa także gnocchi zapiekane. Tuz po wyjęciu z garnka układamy je w żaroodpornym naczyniu, posypujemy kilkoma wiórkami masła,przyprawiamy pieprzem i pkrzykrywamy plastrami mozzarelli bądź topionego sera i zapiekamy ok. 5 minut.
Zapiekanka faktycznie b. smaczna, ale ja dałam za dużo makaronu i chyba trochę odbiegała od ideału:( Następnym razem pewnie będzie jeszcze lepsza:)
a do ryżu dodaję całę jajko i maslo /po ugotowaniu/ własnie dzisiaj na obiadek bedzie..