Basiu 19, super przepis. Robiłam dzisiaj pierwszy raz, na urodziny mojego synka .I jak na pierwszy raz nieżle mi wyszło. Nie mam żadnego barwnika,więdz zaryzykowałam i dodałam galaretke truskawkową.Wyszło mi bardzo dobre w smaku(dzieciaki co chwile mi podbierały po kawałku jak robiłam torta,tak im smakowało).Dzięki za super przepis.
ankac33, dla mnie to też smak z dzieciństwa, bardzo lubię ten sosik z jajeczkami i ziemniaczkami, pozdrawiam.
Basiu dziękuje za radę!
Spróbowałam jeszcze raz tym razem dłużej ugniatałam i dosypywałam cukru pudru i wreszcie wyszły moje"wypociny"
Niesamowite pyszności bardzo szybkie i bardzo łatwe do przygotowania. Pozdrowienia dla autorki przepisu :)))
Troszkę inna wersja tego ciasta. Ponieważ mam bardzo dużo orzechów więc upiekłam 2 placki orzechowe, a krem zrobiłam taki jak w przepisie, ale dodałam do niego dużo mielonych orzechów i nutellę, poza tym reszta jak w przepisie, pozdrawiam.
Dziękuję Basiu za przepis i fajną zabawę jaką mieliśmy przy okazji wykonywania ozdób. Za pierwszym razem nie doczytałam i wysmarowałam ciasto bita śmietaną i marcepan zrobił sie troszkę mokry , później robiliśmy jeszcze marcepanowe pszczółki , , a na urodzinki dla córci zrobiłam taki torcik . Pozdrawiam, Aneta
Dank@ nie wiem dlaczego Ci się tak stało (mnie się to jeszcze nie zdarzyło), a co miałaś pod marcepanem, może tu tkwi problem. Jak robiłam ozdoby i kładłam je na bitą śmietanę to właśnie marcepan podchodził mi wodą, ale na kremie jeszcze mi się to nie zdarzyło. A jeżeli chodzi o gęstość marcepanu, to jak dodajesz cukier (masa musi być całkowicie wystudzona), to najpierw robi się ciapa (czyli robi się rzadkie), ale potem w miarę dodawania cukru robi się spoiste. Jak przeczytasz wcześniejsze komentarze to jest tam coś na ten temat, pozdrawiam.
Baaaaardzo dobre, a jakie łatwe do zrobienia! Na szóstkę przepis, dzięki.p.
Wasze torty i cudeńka z marcepanu są prześliczne lubie piec i często siedze w kuchni ale jeszcze daleko mi do was!
A ja miałam problem z masą bo ciągle była zbyt rzadka dosypywałam cukru i dosypywałam a jak już uformowałam odpowiedni kształt to po położeniu na tort wypłynęło mi pełno"wody"i musiałam zbierać chusteczką higieniczną żeby wpiło![]()
Pyszności !!! Ja wiórki do masy zmieliłam, a tylko na wierzch posypałam w całości. A te chrupiące migdały w środku Mmmmm...poezja !!!