No to ja proponuję by dodać jeszcze oryginalny krem z bitej śmietany tak jak się jadało w dobrych kawiarniach PRL - owskich
Tak Zuzanno248,masz rację. Oba kremy to wybór,czy przekładamy z serkiem czy z kwaśnym mlekiem. Jakikolwiek wybierzemy,wyjdzie smacznie. Od siebie dodałabym jeszcze,że każdy piekarnik inaczej piecze,więc sugerować się można głównie temperaturą,a samym czasem wypieku różnie.Mój jest upieczony po 40 minutach na termoobiegu.Ale w przypadku innych piekarników może to być 45 minut,a nawet 50.Najlepiej to sprawdzić patyczkiem.
Moim zdaniem należy użyć jednego kremu... albo z serka albo z kwaśnego mleka... drugi przepis został dopisany jako możliwy zamiennik... tylko autorka nie dopisała, że to inna wersja kremu.
Goplano czy te oba kremy miesza się czy też jeden wykłada na drugi bo z Twojego zapisu nie mogę tego wywnioskować
Czy krem z kwaśnego mleka wykłada się na krem z serkiem, czy też miesza się jeden z drugim , bo piszesz, ze na ciasto posmarowane dżemem wykłada się krem, dżem ciasto i polewa. Czy mogłabyś to Goplano uściślić
Dla głównie zainteresowanych przepisem na krem z kwaśnego mleka.Otóż od wczoraj widnieje dołączony przepis,nawet i komentarz,troszkę dziwne ,że niezauważony...
Nie wiem czemu nie można wysłać odp? Dżani jutro wklepię
Jutro wstawię przepis z kajecika pożółkłego:)) Dla Ciebie Dżani się zmobilizuję i wklepię
Herbaciana ! Przywołuje Ciebie do porządku
. Kuchnia to radość i zabawa a nie sztywna recepturka apteczna .. A stwórz sobie WZ-etkę III RP ot i tak na bogato i .. niech uśmiech na buźce zagości
.
O matko i córko, ale zamieszałyście mi teraz w głowie. Ja tu cieszę się, że znalazłam jedyny słuszny przepis na krem< to na pewno nie był z kwaśną śmietaną ni mlekiem>, a Wy zamiast mnie w tym utwierdzić to wydziwiacie, a to serków nie było, a to inaczej się smaruje..... Oj Dziewczyny, dziewczyny
irenka62 - pewnie, że chcę. A może goplana by dopisała do swojego przepisu? Byłby taki "wybór PRL-owski". :))))
Ciekawe,to co piszesz o pojawieniu się homogenizowanych w Polsce. Ja również jak Twoja siostra jestem rocznik '74,więc nie mogę tego pamiętać. Pamiętam tylko,że zwyczajnie były. Smarowało się nim chleb, po wierzchu sypało cynamon i cukier,lub zjadało cały jak teraz.Często piekło się serniki na serkach,służyły jako baza do kremu,a w tym przypadku akurat do WZ.
W moich stronach WZ była zawsze z polewą i warstwą dżemu pod kremem z kwaśnego mleka.
Serki homogenizowane pojawiły się w roku narodzin mojej siostry , czyli 1974
Przywozili najpierw naturalne, ale niebawem pojawiły się na zmianę :)
jednego dnia czekoladowe , następnego waniliowe.
Najbardziej utkwiły mi w pamięci kartki na buty, brało się jakie były. Przywieźli męskie mokasyny - mąż kupił za duże , sąsiad za małe :) Zamienili się :)
Ludzie byli chyba jednak bardziej przyjacielscy, było ciekawie :)
Przepis z kwaśnego mleka wstawiony,słowo w słowo
. W moich stronach w kawiarniach właśnie takie ciastka WZ jadano.Pamiętam doskonale ten smak,bo chodziłam czasem z rodzicami.Zawsze była polewa i ta charakterystyczna rozetka.Od czasu do czasu piekę,właśnie w okolicach karnawału:) Pozdrawiam dziękując Wam za wszystkie komentarze:)
Zainteresowana dyskusją znalazłam przepis w starym zeszycie mojej teściowej z 80 roku. Jest trochę inne ciasto i krem. Mogę przepisać słowo w słowo z zeszytu, jeśli jest zainteresowanie:)
W nowym roku strasznie zmęczona jestem (czyt. leniwa)![]()