Jak najbardziej były,zwłaszcza w latach 80-tych:) ,tylko najczęściej same bez dodatków,a i waniliowe się zdarzały.Wiem,bo pamiętam te czasy,choć byłam nieletnia:)
Poprawiłam w przepisie.Serek ma być o wadze 200 gram.To oryginalny przepis z tamtych czasów.
Tylko w czasach PRL nie było serków homogenizowanych i a więc nie jest to z pewnością smak tamtej WZ
1 serek homogenizowany, czyli ile dkg? Pamiętam to ciasto właśnie z tamtych czasów, ale nigdy nie udało mi się odtworzyć jego smaku, krem zawsze wychodził mi "obok", a nie taki sam.
Cieszę się,że smakował mój śledzik:)
faktycznie sledz jest pyszniutki i zagosci u nas juz na stale :)
Faktycznie urosła spora:) To zasługa świeżutkich drożdży,których wrzuciło mi się ciut więcej niż powinno,ale w smaku,no...po prostu pyszna.Domownicy nie mogli się doczekać,kiedy wyjedzie z piekarnika prosto na stół.:)
Ładnie wyrosła :) Ja też planowałam dziś pizzę, ale główny pizzojad wybył z domu, więc pieczenie przełożone.
Od lat mam ten przepis, a może tylko podobny, bo w moim jest jedno jajko, <reszta składników identyczna>. Bardzo dobry jest przełożony kremem z kaszy manny lub śliwkowymi powidłami.
Niestety,tylko taka fotka i to z komórki.Synek kiedyś niechcący potrzaskał aparat,więc zdjęcia które wstawiam nie są zbyt dobrej jakości.:(
Tak,to prawda różne są piekarniki i temperaturę trzeba ustalać wg swojego.Jak się piecze na termoobiegu to trzeba obniżyć około 20 stopni.Ja tak robię i z reguły dobrze mi wypieka:)
Hm.. Szkoda, że zdjęcie takie malutkie, ale sam przepis wygląda interesująco więc ląduję w ulubionych :)
Powodem zakalca może być zbyt niska temperatura pieczenia.Nie wszystkie piekarniki działają tak samo
Jest jeszcze jedna rzecz,która mi się przypomniała.Żeby nie było zakalca,należy dżem lub powidła wymieszać z 2 łyżkami bułki tartej.Wrzucić do ciasta,zmiksować i upiec.:)