Nutello, absolutnie zasługujesz na swojego słodkiego nicka! W ramach walki z depresją zimową upiekłam wczoraj ciasto w formie babki i własnie skonsumowałam do porannej kawy (a wraz ze mna połowa mojej firmy). Wszystko, co napisano, zgadza się - ciasto proste do przygotowania, wilgotne, aromatyczne - pyszne! Dziekuję za przefajny przepis
Dzięki Nikkanna. Temperatura smalcu właśnie taka była. Natomiast co do śladów mąki, to rzeczywiście trochę jej było. Nie pomyślałam że to może mieć wpływ na jakość tłuszczu. Koniec końców i tak wyszły pyszota a na smak smalcu skarżyłam się tylko ja
. Trochę francuski piesek ze mnie...
Bardzo smaczne . Nie miałam pod ręką udek , więc zrobiłam z piersi , ale z udkami napewno też spróbuję.
Super!
PYCHA !
Mimo,że mam swój wypróbowany od pokoleń przepis polecam te faworki z czystym sumieniem.
Ja zagniotłam wstępnie ciasto w maszynie do chleba a następnie znęcałam się ręcznie ;)
Do praliny: robiłam kiedyś na oleju, wychodzą całkiem nieźle, ale dla mnie to już nie to samo.
Nie można za mocno podgrzewać tłuszczu bo się pali (dym) i faworki ten zapach łapią.Faworki powinny być wkładane do smażenia bez śladu (nadmiaru) mąki -z tego samego powodu.Dobra temp.jest jak kawałek ciasta szybko wypływa i się "pieni" ale tłuszcz jeszcze nie kopci.
Ja usmażyłam całą partię z tego przepisu na 4 kostkach smalcu i zostało (zlałam po) ok 700 ml.Część smalcu pewnie odparowała,część w papierowych ręcznikach została ale trzeba liczyć ,że ok kostka smalcu została w faworkach.Do zwykłego ciasta czasem kostkę tłuszczu się dodaje.
Jak się cieniutko rozwałkuje to wychodzi olbrzymia góra faworków na 10 osób no i robimy je raz w roku więc chyba można sobie pozwolić :).
Przepis świetny !!!Wszystkim smakowały a najbardziej mojej czteroletniej córci. POLECAM!!!!!!!!
lepiej smalec czy olej ? czy jest to obojetne ? i jak duzo ?
W smaku rybka bardzo dobra, tylko moja mrożona troszke mi sie rozleciała, więc mrożonej nie polecam!!
Kompletna klapa ! Nabrałam ochotę na ten przepis , ale wyszło mi z tego
nie-wiadomo-co.Szkoda!
pączki wyszły fantastyczne :) smażyłam po 1 minutce z każdej strony :) częśc pączuchów zrobiłam z marmoladą częśc z czekoladą :) wprowadziłam jedynie niewielką zmianę, do ciasta zamiast spirytusu za radą babci wlałam półszklanki ciepłego piwa :) dzieki temu pączusie były bardzo puszyste :) pychota :)
właśnie w piekarniku ......... i tylko mam takie pytanko : jajek nie trzeba?
Na jaki rozmiar blachy pasuje ten przepis? Będzie pasować na blachę 25x40?

fajnie że znalazłam ten przepisik :D dotychczas robiłam dufinki, czyli składniki te same ale ... smażone w głębokim tłuszczu, a te są "lajcik" :)))
dziś zamierzam je zrobic do pieczonego kurczaka, myslę że bedą lepsze od dufinek :)
Faworki pycha. Polecam z czystym sumieniem! Kruche, bardzo delikatne i pięknie się napompowały! Nawet pomimo faktu iż przy biciu wałkiem żadne pęcherze powietrza się nie wytworzyły...
Nutellko, mam pytanie. Czy Twój chruścik też czuć smalcem? A może masz jakąś metodę dzięki której faworki nie pochłaniają tłuszczu? Bo moje mimo odsączenia na papierowym ręczniku niestety tłuszczu zbyt dużo się nie pozbyły...