Na fotce jest tort bezowo-kawowy, ale nie uwierzysz, co zrobiłam :( Wymyśliłam przepis od A do Z, a potem durna krowa, zapomniałam skrupulatnie zapisać proporcje i składniki. No i ostało się ino zdjęcie :/ Może kiedyś odtworzę recepturę, ech.
a co to za pyszne ciasto na fotce??
Mąkę arachidową kupuję w sklepach sieci Zatoka, Bomi, Piotrze i Pawle lub w sklepach ze zdrową żywnością. Różni się od innych mąk oczywiście smakiem i zapachem, a także konsystencją. Jest przecież wykonana ze zmielonych... fistaszków :) Odnoszę wrażenie, że zmielonych wraz ze skórką, ponieważ mąka ma delikatną ledwo wyczywalną goryczkę - bardzo przyjemną w smaku. Mąka przypomina drobno zmieloną bułkę tartą. Do tych kotletów zużyłam resztkę, którą miałam w domu, ale przy najbliższej okazji kupię kolejną porcję, zrobię fotkę, opiszę i podlinkę do arachidowego artykuliku swoje przepisy, w których wykorzystuję ten rodzaj mąki.
Fajnie jest, jak mięso lub chuda ryba mają orzechowy posmak :) Nie należy przesadzać z jej ilością (np. ciasteczka kruche ze zbyt dużą ilością mąki arachidowej stają się niekorzystnie sypkie), ale domieszka pozytywnie wpływa na smak potrawy i urozmaica ją.
Witam mam pytanko, gdzie kupujesz tą mąke arachidową i czym ona sie różni od zwykłej? Zauważyłam że często powtarza sie ta mąka w twoich przepisach. Pozdrawiam.
o! :) to super :) dzięki serdeczne :)
Robiłam ostatnio podobny deser na imprezkę tylko zamiast cytrusów użyłam mieszanki mango, liczi, brzoskwini, ananasa i paru innych. Wyszło wyśmienite!
. Za jakiś czas spróbuję też wariantu- zamiast szampana wermut pomarańczowy lub wódka:-)
Niczym nie zastępować, zrezygnować. Naleśniki będą wystarczająco pyszyste dzięki prawidłowemu ubiciu piany i delikatnemu wymieszaniu jej z ciastem :)
no właśnie , pytanie czy konieczny jest proszek do pieczenia? nienawidze posmaku który jest po proszku ale czy bez niego wyjda jak powinny? może go zastąpić sodą? czy czymś innym?
To nie ja, to Pampas, ja tylko gotuję i ustawiam elementy w kadrze :)
Tak, jeśli zakwas się nie zepsuł pod wpływem jakichś niepożądanych bakterii/zanieczyszczeń, które dostały się do naczynia, dokarmienie mieszanką mąki żytniej i letniej przegotowanej wody powinno załatwić sprawę. "Głodny" zakwas nabiera intensywnego zapachu młodego pracującego wina. Jeśli nie dasz mu "jeść" - zginie. Z zakwasu, który jest stabilny i ma już 7-10 dni należy próbować już upiec chleb, ponieważ z rozczynu (przyrządzanego z kilku łyżek zakwasu, mąki i wody) odłożysz kilka łyżek, które staną się jeszcze bardziej stabilnym zakwasem. Po mniej więcej jednej dobie w temperaturze pokojowej taki odłożony z rozczynu zakwas przykryjesz, wstawisz do lodówki, by wszedł w stan uśpienia i zabawę można po kilku dniach zaczynac na nowo.
Zdarza się, że mimo naszych wysiłków zakwas umiera. To żywy organizm i czasem nie jesteśmy w stanie zapewnić mu optymalnych warunków do rozwoju.
czy to znaczy, że wystarczy "porządnie" dokarmić i ten zapach powinien zginąć?
Jak ty robisz takie śliczne zdjęcia???? Podziwiam.
Nie będę ukrywać, że tego właśnie Ci życzę, hihi :)
Zabieram się w weekend do zrobienia moreluszek. Znając ze strony praktycznej twoje przepisy, zapewne i ten zagości w moich ulubionych i sprawdzonych daniach.
WSPA-NIA-ŁY!! A jeszcze lepiej smakuje bo z własnoręcznie zebranych kurek! Dobrze, że odkryłam go na początku kariery "gospodyni domowej" :) Dziękuję za przepis.