Mmmmmm....tak bym chciała być twoją sąsiadką i choć czuć pyszny zapach twoich dań.
Robie w postaci małych placuszków, już od dłuzszego czasu numer 1 na sniadanie.Polecam!
Jak na moją pierwszą zupę którą w życiu robiłem wyszło całkiem smacznie :) ...
Jestem smaokoszem barszczyku także nie powiem że wyszedł mi idealnie,ale minimalnie zmieniłem przepisik... Podejrzewam że największy problem wyszedł przy wywarze robiłem na boczku surowym wędzonym a nie na samych warzywach lub na mięsie z kością więc myślę że przez to miałem problemy ze złapaniem smaku :)
ALE GENERALNIE JAK NA PIERWSZĄ ZUPĘ W ŻYCIU TO JESTEM Z SIEBIE DUMNY HIHI I DZIĘKUJĘ ŚLICZNIE ZA PRZEPISIK :)
Placuszki wspaniałe!!!! Właśnie zrobiłam i wszyscy domownicy objedli się jak bąki ![]()
![]()
![]()
Nawet mój synek (rok i 4 miesiące) zajadał aż mu się uszy trzęsły.
Napewno wrócę do tych placuszków.
Mam pytanie czy ktos probowal wg takiego przepisu robic chleb w maszynie?
Ciasto jest rewelacyjne, robię już kolejny raz i zawsze wychodzi, z tym, że ja po wyrobieniu ciasta zostawiam je do wyrośnięcia, a dopiero wówczas wykładam na blachę. Ciasto chrupkie, smaczne, nic dodać, nic ująć, polecam do wypróbowania
Przechowaj w zamrżalniku do następnego ' pierogowania'' A swoją drogą na pół kg mąki w cieści potrzeba ok 70 dag farszu . :)
co zrobić z farszem? zostało mi go ponad połowę. czy ktoś ma jakiś pomysł?
Ale numer znalazłam swój komentarz, chociaż NIGDY w ŻYCIU nie robiłam jeszcze pierogów. Oczywiście, że bez skwarek. Boczusiowi mówię nie. Chyba się skuszę i zrobię pierogi na mleku, ciekawe tylko czy te same proporcje. Ide kupić jagody.
polewa rewelacyjna, korzystałam z niej juz wiele razy i zawsze wychodzi, nawet gdy zamieniłam masło na margarynę też wyszła świetna (a nie każdy specyfik cukierniczy z margaryna wychodzi), polecam
Zrobiłam, rodzinie smakowały, mi też, ale nie padam na kolana z zachwytu ;)
nania09, kochana jesteś i bardzo miło mi czytać takie opinie, ale bardzo często na co dzień podaję potrawy w najzwyklejszy w świecie chaotyczny sposób. Jako tako układam na talerzu składniki na potrzeby zdjęcia, chociaż niestety jeszcze mi daleko do prawdziwego dekorowania dań i nie wiadomo, czy to kiedykolwiek nastąpi, hihi
Cieszę się, że kotlety smakowały - też je bardzo lubię! Zarówno na ciepło, jak i na zimno :)
Wkn dziś znów skorzystałąm z twojego przepisu, kotleciki wyszły przepyszota. Ale ja chciałabym odnieść sie jeszcze do twoich zdjęć, robią ogromne wrażenie. Poza tym sposób podawania twoich potraw jak widać na załaczonych obrazkach jest poprostu bajeczny. Gdyby mi ktoś podał tak wspaniale przystojoną potrawe to nawet gdyby była rozgotowana albo przesolona to z chęcią bym ją zjadła. Pozdrawiam.
przepyszna :)
a mnie nie wychodzi :((((