Ja nie lubię panierki, najchętniej bym ją oskubała (w KFC obierałam kurczaka, gdy nie trzymała się mięsa) - dlatego staram się ją zastąpić, gdy tylko mogę parmezanem właśnie (bo jest słabo topliwy). Niestety nie da się zrobić z samego parmezanu - bo nie trzyma formy do końca (jednak jest serem i się topi), szczególnie, gdy wnętrze jest miękkie. Albo nie panierować i nie smażyć (piec w piekarniku, dusić albo grilować).
Na pewno będę wracać do tego dania...
Ahaha, to prawda, trochę zabawy i ciapaniny z tym panierowaniem jest :D Ale efekt sama przyznasz niezły. Cieszę się, że poeksperymentowałaś i tak na dobrą sprawę zupełnie nowy przepis na bazie mojego Ci wyszedł . Już Twój własny. Panierka parmezanowa jest świetna - co jakiś czas też taką lubię, choćby do kotletów. Podoba mi się pomysł zapieczenia :)
Ha! Cieszę się niezmiernie, że są poza mną jeszcze inni amatorzy takiego prostego żarełka :)
Kurcze czytając przepis dostałam ogromnego ślinotoku mniam :) koniecznie muszę nabyć kurki i wykonać pyszny obiadek
Zrobione, zjedzone... Bez zasalania to raz. W wersji na odwrót - czyli ser pomiędzy cukinie. mozzarella (bo robiłam z pamięci - i wydawało mi się, że tak miało być). W panierce parmezanowej, wymieszanej z odrobiną bułki tartej. Upieczone w piekarniku - aby uzyskać chrupiącą skorupkę, z obu stron pryskam olejem w sprayu.
Pycha, pycha, pycha. Co prawda zdecydowanie dłużej się panieruje niż zjada. Ale warto...
Mniamniuśne :) Proste i ze świeżymi pomidorkami, takie dania są najlepsze :)
pestki nie przeszadzaja :) celowo nie zbelndowalam na jednolita mase zeby jakis owoc sie czasem trafil. na prawde pychotka! :)
oczywiscie dodaje do ulubionych - pozdrawiam! :)
Cieszę się, że smakował :) A pestki Ci nie przeszkadzały? Bo blender chyba nie dał rady zmielić ich całkowicie?
PYCHA!!! :)
zamiat sokowirowki potraktowalam porzeczki blenderem :)
Wkn ale robisz postępy
Pamiętam jeden z pierwszych Twoich filmików chyba o jagodach cosik też mi się podobał ale ten jest już na wyższym poziomie
mggi63, ja się dopiero uczę
A ja dziękuję Wam za komentarze - dzięki nim przypomniało mi się, że miałam dostawić do przepisu zdjęcia samego farszu :)
Obejrzałam filmik i jest rewelacyjny ! Wkn no ślinotoku dostałam !
Ja właśnie godzinę temu przyciągnęłam z lasu ok. 300 g kurek, 3 przecudnej urody prawdziwki i z 5 fantastycznych kozaków. Zachwycona zbiorem jestem - musi być wysyp grzybów, bo byłam w miejscu mocno cywilizowanym ;)
Pyszotki :) I wszelkiego rodzaju potrawy z nadzieniem grzybowym są po prostu smakowite. Jak tylko gdzieś natknę się na kurki, to z pewnością zaraz zrobię takie pierożki. :)