Zrobione, zjedzone - miód malinka !
U mnie mikro zmiany :
- do marynaty miesa dałam 4 łyżki oleju, więc nie miało co na sitku obciekać
- z konieczności jest tylko śladowe pół ząbka czosnku - za to spora szczypta suchej cebuli (nawet polecam )
- tak wspaniałego mięsa nie polewalam zimnym sosem, tylko maczałam w nim frytki - ja tak lubię.
"Co jakiś czas" będzie powtórka - dziękuję - Pozdrawiam !!!
Robię ten gyros już nie wiem który raz.Za każdym razem przypomina mi smak gyrosa,którego jadłam w pewnej knajpce w Jarosławcu.Gdy odkryłam Twój przepis,za każdym kęsem wracają pyszne wspomnienia.Cóż można powiedzieć w 192 komentarzu,kiedy wszystko zostało już powiedziane,chyba tylko jeszcze to,że dziękuję.
Najlepsza konserwa na świecie :) ja dodałam 3/4 op smalcu (nie przepadam, ale skoro musi być to lepiej mniej ;)) i po prostu BOMBA, mięso miękkie aż się rozpływa
Ja mam stary szybkowar który nie ma żadnych stopni więc niestety nie podpowiem w tym temacie bo nie wiem co te "stopnie" oznaczają, musisz zrobić "na oko" :)
mam pytanie na jakim stopniu szybkowara gotować 1 stopień czy 2?
Dziś będę robiła trochę zapomniane śledzie... postaram się wrzucić fotkę dla zachęty. Polecam na świąteczny czy noworoczny stół :)
Przepyszne skrzedełka z tym sosikiem. U mnie bardziej słodko-kwaśne niż ostre.
Na resztce sosu po dodaniu smalczyku z Kormagowego schabu usmażyłam pieczarki. Pyszne!
Acha i dałam czerwony ocet balsamiczny.
Cieszę się że rosną wielbiciele gyrosowej sałatki, u nas też gościła w majówkę
PYSZNA!!!!!!! Dziękuję za przepis
Bardzo dobre
Brzmi zachęcająco, nawet bardzo! Co prawda można już kupić gotowe chrzany w słoiczkach delikatne w smaku, ale bywają jednocześnie za kwaśne. Może rozwiązaniem jest kupienie ostrego i zrobienie po Twojemu - wyjdzie i chrzanowy i łagodny jednocześnie :) Muszę spróbować.
Polecam Wam dziś najlepszy chrzan na Wielkanoc :) U nas nie ma Świąt bez niego i bez ćwikły z chrzanem. Lecę dziś po "polonezy"
Bardzo dobre wrócę do nich
Bardzo dobre
W moich stronach mówi się na to kugiel:-D i dób ciasta dodajemy jeszcze gorące mleko. Uwielbiam takie jedzenie, niestety bardzo żadko robię, bo mojemu mężowi nie smakuje- nie wie co dobre :-P ale zawsze jak jadę do rodziców to zamawiam u nich;)