No, cos musi byc inaczej..niz ma byc. Czy ty je panierujesz?? albo dajesz kulki miesa bez jakiej kolwiek panierki..(maki, czy bulki tartej) trzeba tez powkladac maciupkie ilosci tluszczu pomiedzy kazda kulke... ale naprawde malutkie..pol groszka.
Dno blaszki tez posmarowac! Przepraszam, ze pytam..ale jajko dawalas?? i bulke rozmoczona?? jesli tak..to ktoregos razu wyjda dobre! :) trzymam kciuki. Pozdrowienia i gartuluje wytrwalosci! :)
Właśnie próbowałam je odwrócić ale się rozpadały ,a blache miałam na środku ,grzałka z góry i z dołu,dodam jeszcze że piekarnik dobrze piecze
jakiś pech-ale są bardzo dobre!
ewas moze tez byc, ze akurat w systemie grzania twego piekarnika koniecznym jest jednorazowe odwrocenie frykadelek w polowie pieczenia lub tez blacha byla ustawiona zbyt wysoko w zwiazku z czym kotleciki zrumienily sie od gory pozostajs od dolu niedopieczone.
Hmm..Ewas, mam wrazenie, ze to sprawka Twojego piekarnika... jaki masz wybor funkccji? czy mozesz wlaczac gore i dol oddzielnie? bo chyba ten dol jakos wcale nie dziala..skoro mowisz, ze sa surowe. Ja mam takie, ze maja chrupiaca skorke.. rowniez od dolu.. Na 100% piekarnik dziwnie grzeje.. sprawdz to!
Robiłam je już dwa razy -bardzo mi ten sposób odpowiada i smakuje ,tylko mam problem -po 2 godzinach pieczenia z góry robi się fajna skorupka a od dołu są prawie surowe i musze je dopiekać na patelni,dlaczego tak się dzieje?
Nie, nie rozpadaja sie :) moze dlatego, ze tego sie nie rusza.. i potem tez tak naklada sie na talerze..jak salatke warstwowa!
chciałabym tylko zapytac - wszystkie warzywa wkładasz od razu ? brokuły sie nie rozpadają po 1,5 godzinie ?
Wow Glumandziu... super przepis i jeszcze te zdjęcia przemawiające do ślinianek... Wkrótce popełnię ten przepisik :)))))))
Ślicznie wygląda , a teraz zimą aż ślinka leci na widok takich kolorowych jarzynek
Basiu! tez je wlasnie dzis robie... uwazam, ze bardzo wygodne sa w pieczeniu... nie ma stania przy patelni i przewracania...w chmurce z tluszczu!
Kasiu, wyszedl Ci wspaniale! gratuluje!
No i przyszla kolej na poezje... bo tak bym opisala ten sernik. Jest puszysty slodziutko waniliowy i na prawde mozna sie niem pochwalic. Nieco opadl ale to zupelnie mi nie przeszkadza. A wygladal tak:
i tak: no i uwienczenie calosci....
serniczek w calej okazalosci:
Serniksiedzi w piekarniku... a ja tymczasem dodam zdjecia z kolejnych etapow przygotowania:
ser z rodzynkami piana z bialek z cukrem
a tutaj wszystko razem i w formie tuz przed pieczeniem teraz tylko poczekac az upieczony serniczek wystygnie , posypac cukierem puderem -zawsze tak mowilam jak bylam mala i zjesc ze smakiem a smak na pewno wyborny.
sorry powinno być Glumanda .