Tez kupuje takie kaczki, uwazam ze sa bardzo smaczne. Nie wszystko o z marketu nie nadaje sie do jedzenia..wrecz przeciwnie..
Kiedys bedac w PL, mialam do upieczenia kaczke, prosto "od chlopa" tak smierdziala..ze robilo mi sie niedobrze..gdyby to bylo w moim domu wyrzucilabym ja... ale gospodarze chcieli dobrze i kupili na bazarze...(Upieklam im ja..ale sama nie jadlam... bo zapach mnie odrzucal).. To tez nie oznacza, ze wszystkie kaczki z bazaru beda mialy taki zapach...
Rosol z kaczki jest bardzo dobry, nie daje tylko zadnych podrobow z kaczki a kuperek to odrazu láduje w odpadkach.
Kaczki z marketu są sztucznie hodowane i rosół z takiej kaczusi nie ma zadnego smaku i koloru nadają się jedynie na pieczenie :)
Jakoś nigdy nie spotkalam się z chudą kaczka
Nazywa się kaczka barbarie. Chudy gatunek kaczek.
Jak ktoś ma targ w pobliżu, to pewno że może. Tylko nie każdy lubi wiejskie tłuste kaczki. Ja wolę z marketu takie kaczuszki, dobrze oskubane i bardzo chude:)
No tak....można też postarać się i kupić wiejską np na targu, niekoniecznie muszę hodować na balkonie.
Jak komuś nie pasuje z marketu , to może sobie wyhodować sam, w bloku na balkonie:))
Kaczka kupowana w markecie - porażka
Poezja smaku! mozna go jeść.... i jeść.... i jeść..... i jeść..... i jść.......
Nie wiem dlaczego wyszły Ci twarde babeczki:( nie powinny wyjśc, ponieważ w cieście są żółtka, a nie całe jajka. Mnie wychodzą miękkie.
Miło mi że szpinaczek smakuje, pozdrawiam:)
nikt z mojej 4 osobowej rodziny nie lubił szpinaku, niestety jestem na ścisłej diecie (zdrowotnej) i musze go jesc.... Zrobiłaam wg Twojego przepisu i WOW REWELACJA!!!!!!!!!!!!!! nawet moje 2 niejadki tolerujace z warzyw tylko ogórka i marchewke ciągle pytaja kedy bedzie TEN SZPINAK!
Fajnie, że sa takie portale i ludzie chcący sie dzielić z innymi swoimi pomysłami.
Pozdrawiam i dziekuje za przepis![]()
SUPER surówki...gościom i mojej rodzince bardzo smakowały...tak szybko zniknęły, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia...zapoluję na nie z aparatem następnym razem :))
Ciasto wyszło mi twarde, a robiłam wszystko ważąc składniki. Myślicie, że może to być wina mąki?
Zupusia Pychusia ,Polecam . Pozdrawiam
REWELACJA!!! Po prostu pyszne fantastyczne i brak mi słów. Żelatynę rozpuściłam w soku z ananasa a spód wyłożyłam biszkopty które delikanie nasączyłam resztą soku. No i wyszlo takie pyszne że nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Ale wieczorem będę robić powtórę tyle że z truskawkami, myślę że do tej delikatnej pianki będą świetnie pasować. Dam znać jutro, no i postaram się tym razem cyknąć fotkę. Pozdrawiam i dziękuję za przepis.