Gdyby dostała "na chałupkach" taki makaron okraszony zielonymi drobinkami, nie obraziłabym się, tylko zjadła ze smakiem, doceniając, że ktoś dla mnie cokowiek ugotował, poświęcając swój czas i uwagę :) W domu mogę sobie powybrzydzać i ponarzekać na natkę, że do tego pasuje, a do śmego nie za bardzo :D
Z samymi skwarkami, mówisz :) Ja czasem, bardzo rzadko popełniam grzech napchania brzucha makaronem z dnia poprzedniego, który odgrzewa z wcześniej wysmażonym boczkiem i uprażoną cebulą. Przaśne, byle jak wyglądające, ale trzeba przyznać smaczne. Znam osoby, którym przez gardło nie przejdzie, hihi
To chyba moja ulubiona wersja makaronu:) Gdy się spieszę i chcę żeby danie było jednak mniej kaloryczne robię wariant bez śmietany i żółtek. Też pyszne!
No nie wiem, moim zdaniem, wszelakie sosy śmietanowe i natka pietruszki to trafne i smakowite połączenie. Ale tak jak mówisz, każdy ma swój smak.
Tutaj akurat natka, moim zdaniem, nie za bardzo pasuje. Ale co kto lubi - na pewno jest bardzo zdrowa :)
Dziękuję za miły komentarz - aż się chce dodawać kolejne przepisy
Mniam, jak ja lubię tak zrobiony makaron. Zawsze dodaję jeszcze mnóstwo posiekanej natki.
Świeżo upieczony pachnie i wygląda cudownie jeszcze nie sprobowany bo jest za gorący,ale zdjęcie już jest
Bardzo się cieszę!
Upiekłam dziś to ciasto w dużej tortownicy z wiśniami,które obtoczyłam w budyniu i posypałam ciasto lekko bułką tartą własnoręcznie zmieloną,ciasto bardzo dobre szybko się robi i jest bardzo smaczne.Będę robiła to ciasto jeszcze z innymi owocami.
Zawsze tak robie odkad pamietam i tak robili moi rodzice a wysuszona skorke od biszkoptu scieram w palcach i posypuje boki tortu. Tort wowczas nie jest taki slodki a w smaku jest wyborny , polecam :)
Bardzo się cieszę, że jest odzew pod artykulikiem. Pralina, a zdradzicie przepis na te pychotne bajaderki? Zawsze chciałam zrobić jakąś pyszną wersję :)
Ja blenduję na okruszki taką górkę i okładam nią boki tortu. A jak jest sporo takiego ciasta to mój Mąż tworzy z nich cudowne, nasączone alkoholem bajaderki
Pycha! :)
Zdjętą skórkę i resztki biszkoptu wykorzystuję do deseru, na dno miseczki sypię biszkopt i nasączam syropem lub amaretto zalezy co pasuje, i na to kładę pozostałą od przekładania tortu warstwę bitej śmietany ( przeważnie muszę ubić następną) i między kolejne warstwy jakiś dżem, owoce lub frużelinę. Kolejnym sposobem w jaki wykorzystuję skórkę i biszkopt są po prostu bajaderki. Mieszam do nich różne składniki.
Nie nie dodałam proszku do pieczenia. Co ciekawe robiłam w niedługim czasie babeczki (a właściwie tylko spody, bo chciałam zużyć masę) z innego przepisu, też bez proszku i tak samo mi wyrosło.