Robiłam ostatnio podobny deser na imprezkę tylko zamiast cytrusów użyłam mieszanki mango, liczi, brzoskwini, ananasa i paru innych. Wyszło wyśmienite!
. Za jakiś czas spróbuję też wariantu- zamiast szampana wermut pomarańczowy lub wódka:-)
Niczym nie zastępować, zrezygnować. Naleśniki będą wystarczająco pyszyste dzięki prawidłowemu ubiciu piany i delikatnemu wymieszaniu jej z ciastem :)
no właśnie , pytanie czy konieczny jest proszek do pieczenia? nienawidze posmaku który jest po proszku ale czy bez niego wyjda jak powinny? może go zastąpić sodą? czy czymś innym?
To nie ja, to Pampas, ja tylko gotuję i ustawiam elementy w kadrze :)
Tak, jeśli zakwas się nie zepsuł pod wpływem jakichś niepożądanych bakterii/zanieczyszczeń, które dostały się do naczynia, dokarmienie mieszanką mąki żytniej i letniej przegotowanej wody powinno załatwić sprawę. "Głodny" zakwas nabiera intensywnego zapachu młodego pracującego wina. Jeśli nie dasz mu "jeść" - zginie. Z zakwasu, który jest stabilny i ma już 7-10 dni należy próbować już upiec chleb, ponieważ z rozczynu (przyrządzanego z kilku łyżek zakwasu, mąki i wody) odłożysz kilka łyżek, które staną się jeszcze bardziej stabilnym zakwasem. Po mniej więcej jednej dobie w temperaturze pokojowej taki odłożony z rozczynu zakwas przykryjesz, wstawisz do lodówki, by wszedł w stan uśpienia i zabawę można po kilku dniach zaczynac na nowo.
Zdarza się, że mimo naszych wysiłków zakwas umiera. To żywy organizm i czasem nie jesteśmy w stanie zapewnić mu optymalnych warunków do rozwoju.
czy to znaczy, że wystarczy "porządnie" dokarmić i ten zapach powinien zginąć?
Jak ty robisz takie śliczne zdjęcia???? Podziwiam.
Nie będę ukrywać, że tego właśnie Ci życzę, hihi :)
Zabieram się w weekend do zrobienia moreluszek. Znając ze strony praktycznej twoje przepisy, zapewne i ten zagości w moich ulubionych i sprawdzonych daniach.
WSPA-NIA-ŁY!! A jeszcze lepiej smakuje bo z własnoręcznie zebranych kurek! Dobrze, że odkryłam go na początku kariery "gospodyni domowej" :) Dziękuję za przepis.
Te papryki są świetne, kiedyś robiłem i na prawdę bardzo dobre. Polecam! do tego można jeszcze zrobić jakiś fajny sosik pomidorowy na tym wywarze ;)
Jeśli zaczyna być wyczuwalny wyraźny zapach wina, to znak, że zakwas jest "głodny" i potrzebuje dokarmienia :)
Strasznie ucieszyłam się, gdy zobaczyłam przepis, od razu zabrałam się do roboty, skrupulatnie odmierzałam "łyżki" i sprawdzałam ciepłotę wody , uważałam, by za długo nie bełtać w słoiku - wydawałoby się, że wszystko szło zgodnie z planem; wydawało się... ostatnio już nie jestem tego taka pewna - zakwas ma 7 dni.
Okres stabilizacji zakwasu zaczął się szybo po podaniu cukru, nie zauważyłam jakiegoś wielkiego szału po tej dosypanej łyżeczce słodyczy; zakwas sobie "spał"; nie było widać jakiejś specjalnej pracy, zapach drożdży ciągle był.
Słoik stoi w kąciku, z małą ilością światła, wiatrów tam nie ma, wyciągam go stamtąd tylko na karmienie i na bełtanie; mąka razowa 2000 i bio do tego, woda zawsze przegotowania i letnia; w 5 dniu życia (śmiałam się, że to moje drugie dziecko ;)) zaczęło się dziać "coś" - zakwas zaczął "żyć" bardzo intensywnie i pojawił się zapach "wina", jak to powiedział mój mąż; ferment po mojemu. Tak czuję, że coś jest nie tak. Nie wiem co. Wylać i wstawić nowy?
ja pierwszy raz to ciasto robiłam z mąką krupczatką i masłem i wyszło wręcz za kruche nie dało się go wyjąc z blachy w jednym kawałku więc ja jednak radze tradycyjnie ciasto z mąką tortową i margaryną i tak jest kruche i pyszne a zamiast mleka ja dodaje śmietany wtedy ciasto nie jest za rzadkie
Bardzo dobra tarta, nawet dzieciom smakowała. Miałam tylko problem, ile jajek dodać do "polewki" i uważam, że jest jej zbyt dużo, jak na taką porcję.