Tak jak myślałam, pasztet wystygł i fantastycznie się "związał" :) Wyszły mi dwie duże keksówki i połowy jednej już nie ma :) Pasztecik chyba nie wytrwa do świąt, taki pyszny :)
Pasztet upieczony, po małych modyfikacjach: fasolę dałam z puszki, dodałam więcej przypraw, ziół: tymianku, majeranku i estragonu oraz 2 ząbki czosnku. Żeby było szybciej, posłużyłam się robotem kuchennym i warzywa starłam w mig. Pasztet rewelacja!!!!! Ale oczywiście nie wytrzymałam i ukroiłam ciepły, jeszcze nie zastygnięty i niestety jest bardzo rzadki, tzn. nie kroi się na plasterki. Podejrzewam że jak wystygnie to się zwiąże :) Chyba że coś zrobiłam nie tak? :/
Wyrośnie trzy razy większa i będzie miała tylko delikatny posmak siarki.
Jak nie lubicie ostrego smaku żerzuchy - wysiejcie ją do ziemi (na parapecie albo w ogródku)
Toż to jajko mojego dzieciństwa!
Robiliśmy też wersje z róznych kolorów bibułek na jednym jajku (takie pasiaste jajeczka)
wyglądały naprawdę wiosennie!
Fantastyczny! Poeksperymentowałam z ziołami (oprócz ostrej papryki dodałam ziół prowansalskich, bazyli, koperki i natkę pietruszki) i pasztet wyszedł pyszny! Polecam!
Dziękuję za przypomnienie tego sposobu. W tym roku zrobimy cebulowe pisanki.
mam pomysł co z pianą znacie ciasto pleśniak? Tam piana jest wręcz twarda jak nie ma wierzchu z ciasta. ale w pleśniaku do piany dodaje się półtora szklanki cukru i 2łyżki mąki ziemniaczanej jakby dodac mniej cukru mąkę i na to zetrzec ciasto ze spodu (tzn jakąś jego częśc)? Chyba zaryzykuje i sprubuje:)
A czy można zastąpić mąkę ziemniaczaną jakąś inną? Np. kukurydzianą, albo pszeniczną? Nie mam możliwości zakupu mąki ziemniaczanej, a już robiłam te pyzy i są świetne!
Powinnaś napisać książkę!!! tak świetnie się Ciebie czyta:)
Bałam się panicznie podchodzić do robienia pierogów, bo je uwielbiam i postawiłam sobie bardzo wysoko poprzeczkę smakową. Ale wreszcie się zdecydowałam na ten przepis i o dziwo wyszły genialnie. Polecam wszystkim na pierwszy raz, i wszystkim na kolejny :)
Zrobiłam na BN, Zrobiły furorę. Polecam. Wbrew pozorom nie tak pracochłonne jak myślałam.
Śliczny ten kurczak, świetny pomysł na świąteczną dekorację.