You are here: / / Comments received by the user Wkn

Comments received by the user Wkn

Dorota zza plota

(2008-11-04 00:04)

TINECZKO prosze mnie nie pouczac na temat zniebieszczen bo wiem jak sie zniebieszcza ale od kilku dni z niewiadomych mi powodow nie funkcjonuje ono u mnie i nie ma to nic wspolnego z nieumiejetnoscia poslugiwania sie narzedziami. One po prostu nie reaguja u mnie.

Dla mnie slowianskie zaduszki maja bardzo wiele z Halloween - a szczegolnie z Halloween takim jakim byl on w swoich korzeniach, wspolnego. Jesli Ty tego nie widzisz badz nie dostrzegasz - nie musisz. Kazdy inaczej moze pojmowac swiat...I dobrze gdyz inaczej byloby nudno i jednostajnie na ziemi.

Fot. Wkn, Szarlotka sypana
Szarlotka sypana
398k
1.6k
293
Wkn
bunia

(2008-11-03 22:22)


dziś była powtórka na prośbę męża :))) tym razem w dużej blaszce z dwóch porcji. Pycha!!!

alidab

(2008-11-03 22:16)

Pięknie napisane i w takim "moim" klimacie....:)  Tyle w tym ciepła ....

Jesień, to dla mnie przede wszystkim okres zaduszkowej zadumy, uporządkowania myśli i wspomnień na spotkanie z bliskimi.

To taki czas, który zmusza nie tylko do refleksji ale też do wyhamowania i nie mylenia życia z kieratem.

To czas wspomnień - a wspominać się w biegu nie da...
Trzeba się zatrzymać i pomyśleć o tych, których już nie ma...

Zawsze wtedy ogarnia mnie żal do siebie za te niezbyt uważnie słuchane słowa, za zniecierpliwienie, czasem brak zainteresowania...
Coś jednym uchem wpadało - po to by wypaść drugim bez większego śladu...
A dzisiaj tych ludzi już nie ma a zapotrzebowanie na rozmowę z nimi mam ogromne. Trawi mnie niedosyt...
Idę więc na cmentarz i pozwalam sobie na cichy monolog...

Dzisiaj słuchałabym tych słów jak najpiękniejszej melodii...

Ot, takie nostalgiczne myśli w tych dniach kołatały się w mojej głowie...

tineczka

(2008-11-03 21:26)

Doroto, "zniebieszczenie" nie moze sie udac albo nie udac, trzeba sie tylko nauczyc co naciskac po linku :)
Przeczytalam i co to ma wspolnego z Halloween??? Tam pisze o swietowaniu 2 listopada, czyli zaduszkach,,,moze sie myle?

tineczka

(2008-11-03 21:18)

Bardzo przykro sie czyta, to co anay napisala,,,,,,

szopa

(2008-11-03 18:41)

pyszności

ewaklaudia

(2008-11-03 17:47)

czy żółtka też dodaje się do tej pasty, czy same białka pokrojone w kosteczke?

anay

(2008-11-03 17:10)

Byłam wczoraj na cmentarzu, zapalić znicz przy jakimś anonimowym grobie, bo nie wyjechalismy w tym roku nigdzie - ludzi było dużo,  o różnych nastrojach panujących wśród nich można mówić - ale na pewno nie zadumie.  Większość świetnie się bawiła przeżywając kolejne rodzinne spotkania przy grobach.

anay

(2008-11-03 17:06)

;) swoją drogą, jak je wprowadzali dawno dawno dawno temu... pewnie tyle samo marud jęczało, że burzy się tradycję .  siedzieli "na forum" wsi, albo "na czatach" przy chatach i dyskutowali o nowomodzie niewiadomo skąd

anay

(2008-11-03 16:48)

dlatego znacznie bardziej ludzię dzień zaduszny niż sztampowe i wyświechtane wszystkich świętych. klasyczne katolickie wykreowanie święta na potrzeby kościoła.

viki

(2008-11-03 15:50)

Maż zrobił na go wczoraj - wyszło rewelacyjnie. On jak coś ugotuje to nie można odejść od talerza takie wspaniałe. Dodał serek kiri śmietankowy - 2 kosteczki a zupkę gotował na schabie . Zupka po prostu pycha!!!!Polecam
Pozdrawiam
viki Busko

Dorota zza plota

(2008-11-03 12:04)

Troche dla zadumy dla tych ktorzy sadza ze "Hallowen" w Polsce byl nigdy nieznany:http://halloween.friko.net/dziady.html  :-)
Niestety od kilku dni nie udaje mi sie zniebieszczanie :-(

Fot. Wkn, Bzik na słono
Bzik na słono
11.2k
118
4
Wkn
anay

(2008-11-03 11:28)

z tym talerzem to mi rozwiązałaś masę problemów ;) 

agik

(2008-11-03 11:05)

Bardzo ładnie napisane.
Rzeczywiście niewiele zostało z tamtych tradycji. Coś jednak zostało. Nawet w tej tandecie, która stwarza otoczkę Święta Zmarłych.
Mysle sobie, ze moze nie staramy sie przekupić zmarłych duszyczek, za to z wdzięcznością, zadumą wspominamy naszych bliskich zmarłych.
Troszkę chyba inny wymiar ma to Święto w zwycięskim XX! wieku- odwiedzamy groby, MIMO  kilometrów, MIMO zimna, Braku pieniędzy.. Nie śmiem oceniać, czy wywiar ludowy, czy taki wymiar psychologiczny, który ja odczuwam teraz- ma wygrać.

Odwiedzamy groby...
Może dlatego, ze czujemy się wpisani w jakiś kontekst? Rodzinny i szerszy?
Dekorujemy groby i choć to często przypomina konkurs na najfatalniejszy gust i największe sknerstwo ( nie tylko dąbek z supermaketu się opłaca. Jeszcze bardziej opłaca się "palma" - wiązanka , w innych regionach mówi się na to tez "paletka"- ooo!!! ta to się dopiero opłaca...wykonana z folii z oczojebnymi kwiatkami, zapakowana w lustro, bo dzięki temu wydaje się większa, zabrana z grobu wieczorem 1 listopada, skwapliwie przechowana w piwnicy na następną okazję- opłaca się najbardziej).
Mimo wszystko w tym całym zamieszaniu, jednak coś zostaje. Zaduma nad tym ze może za parę lat mnie ktoś będzie prowadził i podtrzymywał, zebym mogła pomyśleć nad grobem.
Ze tych grobów będzie coraz więcej
Że to w końcu będzie i moje miejsca...

Dobrze, ze choć w ten jeden dzień łuna nad cmentarzem przypomina o czymś chyba ważnym.
Pozwala się zatrzymać...
Pomyśleć o tym, ze coś dostaliśmy, a przedostatnią rzeczą, jaką możemy zrobić, by wyrazić naszą wdzięczność- to dać kwiatek, zapalić światło.

A potem znów pędzić :)

Most active

  • Recipes: 67
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 1
  • Recipes: 29
  • Articles: 5
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 85
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 24
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 7
  • Recipes: 276
  • Articles: 7
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 10
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
The rules on cookies
As part of our website we use cookies to provide you with services at the highest level. Using the site without changing the settings for cookies is that they will be included in your terminal device. You can change the settings for cookies at any time. More details in our" „<% gt "Polityce Cookies” %>".
Close