REWELACJA!!takie proste a tyle przyjemości:)))
Bardzo dobrze ze ciasto Ci wyszło pięknie za drugim razem:)Mnie wychodzi za pierwszym razem,idealnie,nie będę zmieniać przepisu mojej babci bo komuś nie wyszło.Babcia tak robi i mnie tez tak nauczyła i karpatka się zawsze udaje! jak wsypujesz mąkę z proszkiem ,to ma prawo tylko się zburzyć przez chwilkę w garnku,jak zaczniesz mieszać ciasto jest normalne.
Co do pieczenia,to zależy od piekarnika,jak komu piecze:)
Na pewno nie ma błędu w przepisie, zapewniam:) jeszcze jest zaznaczone w babi zeszycie, że proszek ma się zagotować razem z mąką.
Moim zdaniem w przepisie jest błąd- nie powinno się dodawać mąki RAZEM z proszkiem do gotującej wody. W efekcie uzyskałam ciasto, które za Chiny nie chciało się upiec. Piekłam dużo dłużej, niż w przepisie, a ono nadal w środku było surowe. Zła, sprawdziłam inny przepis z WŻ, wszystko jest tak samo (propocje, wykonanie) z tym, że proszek dodaje się do zimnej masy, po jajkach. To juz ma sens i za drugim razem ciasto wyszło idealnie. I jeszcze jedno- polecam piec ciasto krótej, za to w sporo wyższej temperaturze- 200 do 220 stopni. To też wyczytałam w komentarzach pod innym przepisem- ciasto ptysiowe lubi być pieczone w wysokiej temp. Toteż nastawiłam na 220, nagrzałam piekarnik, a potem wstawiłam ciasto , zmniejszyłam temp. do 200 i piekłam przez 20 min. Wyszło piękne.
No, właśnie włozyłem do pieca. Zobaczymy co z tego wyniknie :-)
bardzo dobry barszczyk,dzisiaj w wersji bez śmietany jako dodatek do krokietów :P dziekuje za przepis i pozdrawiam.
A co z tą żelatyną? Kiedy ją dodać i po czym poznać, że trzeba?
Izka
.
Cieszę się że smakuje:)
Zrobiłam dzisiaj na obiad, tylko użyłam piersi z kurczaka,wyszło rewelacyjnie. Super pomysł na szybki obiadek.
No i my wyszło
..... Moje pierwsze udane ciasto, pychota !!!!!!!!!!!!!!!!!
Oj zapewne bede jeszcze nie raz robiła...Polecam wszystkim ten przepis
Śliczne mleczko ci wyszło:)) Pozdrowionka
Mnie bardzo się spodobał ten niebieski kolorek. I teraz wszelkie błękitne ciacha i torty przykłuwają mój wzrok. Szczególnie pięknie wyglądają niebieskie dodatki na bialych masach. Pozdrawiam.
Zupka wyszła bardzo smaczna, tylko ryż podczas gotowania przywierał mi do dna... hmmmm.. nie wiem dlaczego. Pozdrawiam:)
Uwielbiam takie danka! Jedzonko rzeczywiście pychotka!
Ciasto sie piecze wyglada apetycznie .Jestem poczatkujaca kucharka w pieczeniu slodkosci takze znów przypuszczam ze mi nie wyjdzie no ale cóz czas pokaze. Jak wyjdzie to maz zapewne bedzie miał "niebo w gebie"