Dziękuję za miły komentarz, niech szarlotka zawsze Wam smakuje. Pozdrawiam również)))
Dorcia cały czas JEST .. wczoraj robione, piersią lodówę zastawiałam przed mężem z .. nożem
. Rozwaliłby mi całą moją robótkę - do środy spokojnie poleżakuje .. ))
O Cię choroba! To MUSIAŁO być pyszne!
Prawdziwa delicja
Pyszna szarlotka, upiekłam i wszystkim bardzo smakowała. Polecam. Ja nie podpiekałam spodu, bo bałam się, że mi klapnie. Upiekłam całość razem i wyrosło też super.Jabłka z kisielem są pycha - takie delikatne. Pozdrawiam
Hmm,skomentowałam,może nie zapisałąm?Po konsumpcji skomentuję jeszcze raz,a teraz,w ramach dyskusji napiszę,ze przepis wart wypróbowania.Mam żeliwny polewany gar,w którym super się wszystko piecze.Przypomniałaś mi o rozmarynie.Nie napisałam o nim w przepisie na peklowanie mięsa,ale też daję,choć umiarkowanie.
Kobietki Moje ! Jeszcze raz powiem jaśniej w piekarniku powinno być 100-110 C w ciągu 1.5godz. Ja zawsze używam termoobiegu, bo to bardzo dobra opcja - rozkłada równomiernie ciepło i nie potrzeba tak dużo energii gdyż podnosi temp o 20 -30 C. Używam nawet tam gdzie jest opcja grzałki góra - dół i... zawsze jestem zadowolona z wyniku .
Ekkore Ty to sobie śpiewająco poradzisz ze stopniami Fahrenheita. Powodzenia !
No ja nie mam termoobiegu. Nawet nie mam stopni Celsjusza. Ale to już moja broszka w przeliczaniu.
Ale trochę zgłupiałam - bo już nie wiem czego ma dotyczyć 100 stopni? Ile mam ustawić na pokrętle?
Bo generalnie smaka nabrałam - a schab mają dobry...
Zuza! Słuszna uwaga , bardzo dobrze czytasz przepis i tak ma być. Podaje zawsze temperaturę pieczenia. Zakładam ,że jeśli ktoś posiada piec z termoobiegiem to wie jak korzystać z tej funkcji.
Krótko mówiąc na pokrętle trzeba nastawić 80 C i włączyć termo..
Wygląda baaardzo apetycznie, ale powiedz - 100 st.C i termoobieg oznacza u Ciebie, że ustawiasz 80 st. i włączasz termoobieg /wtedy w piekarniku będzie ok. 100/, czy też ustawiasz 100 st. i włączasz termoobieg /w piekarniku będzie ok. 120/? Pytam, bo różnie się podaje i liczy. Ja zawsze podaję temperaturę, którą ustawiam i dodaję w nawiasie "termoobieg".
Zrobiłam, może nie tak do końca wg przepisu ale podobno było bardzo dobre.
Sama spróbuję przy nastepnym pieczeniu :)
Magda, wersja na kolorowo z pistacjami.Pyszne, delikatne takie lekkie nasaczone syropem z gruszek + amarato.Urodziny Misia byly i nic nie zostalo!
Zuza ! Masz jednak sokolik wzrok i muszę mieć swoje ciacha na baczności , bo wszystko ''uwidzisz'' ..pierwsza warstwa to wiórki czekolady mlecznej (akurat była otwarta) a później jeszcze znalazłam gorzką i też potraktowałam tareczką
.
O dzięki, śmietanę widziałam, ale czekolady na wierzchu jakoś nie rozpoznałam... za jasna mi się widziała, ale przecież czekolady są różne, nie zawsze ciemne jak noc. Pozdrówka ślę.