Piekę już drugi raz ten chlebek.Tym razem dodałam 40 dag mąki żytniej i trochę ziaren.Bardzo smaczny,ładnie wyrósł.
To jeden z tych przepisów WZ, które mnie zadziwiają:) Gdyby ktoś kiedyś wcześniej powiedział, że tak można zrobić dobre ciasto drożdżowe, to bym go wyśmiała
Bez wyrastania???? A jednak... Błyskawiczna w wykonaniu i naprawdę smaczna. Zrobiłam na dużej blasze, a wyrosła spora.
Ciekawe,to co piszesz o pojawieniu się homogenizowanych w Polsce. Ja również jak Twoja siostra jestem rocznik '74,więc nie mogę tego pamiętać. Pamiętam tylko,że zwyczajnie były. Smarowało się nim chleb, po wierzchu sypało cynamon i cukier,lub zjadało cały jak teraz.Często piekło się serniki na serkach,służyły jako baza do kremu,a w tym przypadku akurat do WZ.
Zrobiłam wczoraj i ta masa bananowa oczywiście nie wygląda tak pięknie, gładko jak na zdjęciach, jakoś za mocno czuję w niej margarynę, ale jest i tak dobra. Na dodatek mam wrażenie, że jakby nie stężała do końca? Czy ona po prostu taka jest, taka nie do końca hmm.. sztywna? A na górę ułożyłam brzoskwinie i polałam galaretką brzoskwiniową.
W moich stronach WZ była zawsze z polewą i warstwą dżemu pod kremem z kwaśnego mleka.
Serki homogenizowane pojawiły się w roku narodzin mojej siostry , czyli 1974
Przywozili najpierw naturalne, ale niebawem pojawiły się na zmianę :)
jednego dnia czekoladowe , następnego waniliowe.
Najbardziej utkwiły mi w pamięci kartki na buty, brało się jakie były. Przywieźli męskie mokasyny - mąż kupił za duże , sąsiad za małe :) Zamienili się :)
Ludzie byli chyba jednak bardziej przyjacielscy, było ciekawie :)
Jak to mówią o gustach się nie dyskutuje. Rzeczywiście sernik robi się bardzo szybko i to jest niewątpliwy plus. Co do smaku.. mi przypominał taki bardziej spójny serek homogenizowany. W sumie zawsze to jakaś odmiana od tradycyjnych serników.
Przepis z kwaśnego mleka wstawiony,słowo w słowo
. W moich stronach w kawiarniach właśnie takie ciastka WZ jadano.Pamiętam doskonale ten smak,bo chodziłam czasem z rodzicami.Zawsze była polewa i ta charakterystyczna rozetka.Od czasu do czasu piekę,właśnie w okolicach karnawału:) Pozdrawiam dziękując Wam za wszystkie komentarze:)
Z trzech sałatek na imprezie ta zniknęła najszybciej :-). Bardzo smaczna.
BArdzo dobry pomysł - proste do zrobienia, a efekt murowany :-)
Zainteresowana dyskusją znalazłam przepis w starym zeszycie mojej teściowej z 80 roku. Jest trochę inne ciasto i krem. Mogę przepisać słowo w słowo z zeszytu, jeśli jest zainteresowanie:)
W nowym roku strasznie zmęczona jestem (czyt. leniwa)![]()
Tak 3/4 szklanki gorącej wody
A ja uważam, że wcale się nie spieramy. Z przyjemnością czytam, jak kto pamięta W-z i jak ją robił. I chętnie poznam ten przepis z kwaśnego mleka.
chodzi oczywiście o Weronikę Marczuk... coś "zjadło" mi nazwisko