10 słoiczków właśnie radośnie pasteryzuje się w garach. A ja już planuję kolejne zakupy ogórasów, bo zalewa pachnie obłędnie i pięknie rokuje na przyszłość!
Zrobione po raz kolejny. Wczoraj zeszłoroczny słoik wylądował z sukcesem na pleśniaku, dziś do spiżarki powędrowało 10 tegorocznych słoików i pewnie na tym się nie skończy. Garnek lekko przywarł. Moja wina, nie dopilnowałam fazy mieszania.
Ok, przyznaję się. Ciasta kruche to nie moja bajka. Jak zresztą wszelkie inne słodkości. Moja rodzina jednak pożera pleśniaka z lubością, a połówek wzdycha do tego "Boże, jakie to dobre....." . Pełny sukces znaczy się, a ja polecam i za przepis dziękuję.
Zapomniałaś dodać: podajemy w miskach
I nie wódź nas na pokuszenie... Miałam nie pić, cholero jedna!!!!!!
Uwielbiam te rogaliki, i nie tylko ja :) Jak już je robię, to z podwójnej porcji, a to co zostanie to zamrażam. Wtedy jak znalazł dla niespodziewanych gości. Odmrożone i podpieczone są równie pyszne jak świeże.
Sałatka bardzo dobra. Wychodzi jej bardzo dużo, więc jak ktoś ma mniejsze spotkanie, to warto zrobić pół porcji.
Ryż jest pyszny :) dzięki za przepis
- polecam innym do wypróbowania :)
Nas też niestety nie powaliła na łopatki
Od jakiegos czasu mialam ochote na ptysia z prawdziwnym nadzieniem, ale w cukierniach juz nie ma takich. Jeszcze nie robilam, ale juz nie moge sie doczekac. Mam nadzieje, ze sie nie zawiode.
cieszę się, zainspirowałam Panią
W dobie wysypu jabłek, nic tylko upiec - pyszna, lekka, smaczna. Następnym razem z gruszkami, jak zasugerowała koleżanka opinii powyżej.
Po cieście zostało tylko wspomnienie i tęsknota do następnego razu
.
Aaaa.... jak do całości zetrzesz na tarce surowego ziemniaka, to owe kluski wyjdą ciemne czyli prawdziwe kluski śląskie.
Ziemniaki mają być tylko ugotowane. Nieważne ile. Możesz ugotować 1 kg, albo 5 kg - mąki sypiesz zawsze 1/4. Jajka tak jak pisze, możesz dać 1-2 więcej, nic się nie stanie.