Moje mocno czekoladowe w formie babkowej z pestkowanymi wisionkami :)
Przód i tył :)
Punca, u mnie w kuchni jest bardzo ciepło, kapusta stoi na szafce przy kaloryferze, po 5 dniach jest już idealna:)
Właściwie w Grecji bazują na mięsie jagnięcym. W przepisie jest do wyboru - wołowe lub jagnięce - pewnie byłoby bardzo ciekawe.Ja robię jednak z wołowego. Rzeczywiście smak jest inny i wyrazisty poprzez gałkę.:)
Punca, u nas do spożycia była po 2 tygodniach, chrupka i pyszna. Już zrobiłam kolejną porcję. Przepis bardzo dobry. Dzięki za pozdrowienia i również pozdrawiam, Mamo-Różyczki.
Zrobiłam,nie wiem jak wam smakuje kapusta po tych 4-5 dniach,ale ja dopiero po 7 dniach uzyskałam taki smak kapusty jaki chciałam uzyskać po kapuście kiszonej w domu,jest pyszna i będę ją robić bardzo często.
Tym razem wyszły mi piękne warkocze i są takie pyszne
Smaczne,polecam.Następnym razem przełożę mięso warstwowo wówczas łatwiej się będzie nabierało porcje mięsa z dodatkami i skrócę okres pieczenia do godziny.Bałam się wspomnianej kwasowości potrawy więc wlałam 3/4 szkl soku z ogorków i było w sam raz.
Dziękuję za przepis
Aha, ojej, składniki bardziej polską przaśną polską kuchnię przypominają. No w każdym razie to tania i wyrazista smakowo propozycja na pożywny obiad :)
czy zamiast wódki mogę dać spirytus i wrazie czego proszę mi napisać ile wlać tego spirytusu
zapomniałam dopisać, że o całe niebo wygodniej jest zawijać gdy ciasto jest ułożone na blaszce niż gdyby było w tortownicy
Basiu, jest dwa razy zawinięta a brzegi są podwinięte pod spód. I nie ma wtedy potrzeby używania tortownicy jak widać. Moje ciasto jest zrobione z mniejszej ilości mąki (inny przepis w ogóle) a i tak jest duże po upieczeniu. Na pewno nie zmieści się do tortownicy
Znam to ciasto pod inna nazwą ,jest b.smaczne ,po zjedzeniu już prowadzić nie można:)
Wspaniala gwiazda udala mi sie za pierwszym razem REWELACJA wyglada bosko i w smaku tez jest pyszna
Kiedyś w 1997 roku kupiłam książkę "Chińszczyzna i inne potrawy egzotyczne" autor - Moya Maynard. Są tam przepisy z Chin, Meksyku, Indii, Grecji.:)
Co do "leżakowania": ostatni kawałek został zjedzony po tygodniu od momentu przełożenia i udekorowania. Ciasto upieczone było jednego dnia wieczorem, następnego dnia krojone, przekładane i dekorowane.
A krojone placki nie są idealnie równe, jak w biszkoptach. Czasem wykruszy się kawałek, ale nie wypadają zbyt duże dziury. Bakalie odpowiednio rozdrobnione i wypieczone a ostatecznie krojone ostrym i długim nożem, nie sprawiają większych problemów (tak, jak zbyt grube kawałki czekolady). Nawet gdy wypadnie cząstka, można ją "wkleić" i pokryć kremem. A można też dodatkowo zmiękczyć wybrane dodatki np. alkoholem, byle je dokładnie odsączyć przed dodaniem do ciasta.