Uwielbiam grysikowce! Bardzo apetyczne zdjęcie
Mam pytanie, dlaczego zmieniłaś w przepisie ilość wody z 1 na 2 szkl - rzeczywiście syrop wychodził wcześniej za gęsty?
Zapowiada się bardzo smacznie. Chcę zrobić na roczek córki, na powiedzmy 20 osób (choć kilkoro to dzieci, no ale niech będzie w zapasie). Na jaką ilosć osób jest ten przepis? do ilu zwiększyć mięso? Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Mnie się najbardziej "widzi" ta "delikateśna" z białej wełny
Ten przepis na ciasto można użyć do wypieku strucli np z makiem?
Dziękuję
Realnie jest chyba najładniejsza z nich wszystkich, choć w czasie robienia nie wyglądała ciekawie.
Dzięki Wam wielkie! Nadia jeśli chodzi o instruktaż to niedługo będę robić butelkę dla kuzynki na święta (tyle ,że pełną he, he) i postaram się coś opisać. Ale to nic innego jak decupage z serwetek , trochę farby, jakieś ozdóbki..... Zresztą to moje pierwsze "wypociny".
Miałam flaszki wyrzucić ale mi się przypomniało, że niedługo Mój nastawia na winko z jabłuszek.....
więc pomyślałam, że fajnie będzie za rok na święta dać komuś taką buteleczkę z zawartością na prezent świąteczny. Zresztą tutaj teraz z nudów to coś trzeba dłubać :)
Woda tak przy okazji bo akurat słoneczko świeciło więc wyszłam na taras.........Dom jest z 3 stron otoczony jeziorami więc wody trocha jest. To jest półwysep, cisza , spokój......:)
Na rybki podobno trzeba płynąć pod cypel naprzeciwko nas - duże okazy a z kładki drobnica ale jak na razie mamy tylko ponton dziecięcy - więc ja nie wsiadam :))
Fajnie tak zarażać pasją dłubania
Cudne bombki wyszły - muszę zrobić taką z papierowych ślimaczków ciętych z jednej strony nożyczkami w ząbki - jest świetna!
Przepiękna jest ta choinka z białej włóczki!
Jejku, poszłam na zakupy - zostałam potraktowana zimnym zamarzającym kłującym deszczem, przewiana wrednym wietrzyskiem, wracam, a tu takie miłe wieści na mnie czekają, w dodatku nie tylko pod jednym artykułem :)
Super choinka - a uroda, to również kwestia oświetlenia, może miałaś ciemniej podczas robienia zdjęcia.
Bardzo się cieszę, że zrobiłaś to małe cudo :)
No i wcięło mi komentarz.... Ale co tam, powtórzę. Nareszcie włóczka do czegoś się przydała. W szale wytwarzania świątecznych ozdób (to Twoja wina Wkn) poczyniłam tez inne bombki.
Zainspirowana pomysłem i brakiem sznurka, wygrzebałam włóczkę i poczyniłam choinkę.
Chwalę się choć wiem, że do oryginału jej dalekoooooo. Mimo wszystko duma mnie rozpiera, bo własnymi łapkami zrobiłam :) Dzięki Wkn za pomysł.