każdy ma swój przepis , ja rosołek gotuję rzadko , jest on u nas w niedziele , a wtedy obiadek jem u mamy , ale wiem , że mama daje do gorącej wody od lat a rosolek jest naprawdę super:)
A ja wstawiam cały gar 20 kilo śliwek do piekarnika i po 2 godzinki dziennie gotuję. Nie przypala się, nie trzeba mieszać. A gęstość powideł to już każdy robi według własnego uznania i tyle czasu wtedy gotuje.
Jako żem baba raczej leniwa, skusiłam się na przepis i ...na poczatek mi trochę wykipiało. Ale to moja wina, bo naładowałam gar po brzegi i machnęłam na spory gaz. Po katastrofie przerzuciłam wszystko do wiekszego gara, gaz zrobiłam maciupki i rzeczywiście "powidliło się" bez mojego udziału. Powidła wyszły swietne w smaku! Po tej próbie (bo wierzyć mi się nie chciało, że to takie proste i zrobiłam małą porcję) będę działać dalej. Naprawdę fajny przepis!
ciekawy ten pomysl z jajkiem.. wrzucam do ulubionych :)
olusiu to nie od cieplej lub zimnej wody zależy przecedzanie rosołu lecz od pływających w niej dodatkach, a jeśli juz mowa o wodzie to mięso włóżone do wody zimnej ma o wiele lepszy smak niż dodane do wody ciepłej i nie ścinają mu się włókna,pozdrawiam
Dobry jest też z puszką mleka kakaowego słodzonego.
Składniki juz mam wiec biore sie za ciacho ;-] odpisze jak wyszłooo jesli zdaze choc kawełek uskubnac bo moj mąz juz ma smaka a zniego łasuchhhh;-]]]
Pyszności, pyszności i jeszcze raz pyszności.Od dziś będę dodawała do rosołku wymienione przez ciebie mięska. Do tej pory robiłam tylko kurczak + ewentualnie kawałeczek wołowinki. Dzięki ineczko.
zaciekawił mnie ten przepis na rosolek , wkladasz miesko do zimnej wody , ja wkladam zawsze do gotującej się i wtedy nie musze rosołku przecedzić ...:)
Pasteryzować możemy:
1. Wlewając zaraz po zagotowaniu do słoików (dżemy, przeciery), zakręcajac nakrętką i odwracając do góry nogami na kilkanaście minut (lub do wystygnięcia)
2. Pasteryzacja w garnku z wodą. Szkoły różne - woda musi zakrywać słoiki, nwystarczy do połowy, zakryte pokrywką. ja mam wodę nalaną do połowy wysokosci słoików i pasteryzuję bez przykrycia przez jakieś 20-30 min (od zagotowania wody)
3. Pasteryzacja w piekarniku - w przypadku dużej ilości słoików piekarnika na 130 stopni i przez pół godziny. Nie wstawiam do gorącego piekarnika profilaktycznie, aby słoiki nie popękały z powodu róznicy temperatur.
slicznie ineczko21!
Bardzo smaczne danie. I do tego jakie proste. Choć porcja więcej niż jednoosobowa (przynajmniej dla mnie). Gorąco polecam. Robiłam z szynką, papryką, cebulą, a potem chwilkę do mikrofalówki, aby ser żółty się stopił
Potwierdzam powyższe komentarze. Ciasto jest naprawdę pyszne. Również zrobiłam z ananasami ale z tymi prawdziwymi z puszki i na wierzch dałam galaretkę cytrynową. Ilko !!!! Miałam zacząć wykorzystywać Twoje przepisy od początku a tu ciągle coś nowego wyskakuje i nie wiem kiedy dojadę do tego początku
. Masz naprawdę super pomysły i oby tak dalej :))). A oto moje ciacho jeszcze "ciepłe". Pozdrawiamy serdecznie :)))
Ja parówek nie podgrzewam, natomiast po usmażeniu naleśników nakładam ketchup, rozsmarowuje go, na to ścieram żółty ser, kładę parówkę, zwijam i podsmażam na patelni. Polewam ketchupem...hmm...przepyszne, uwielbiam je ;D
cieszę się, że tak szybko przepis znalazł zainteresowanie. naprawde gorąco polecam :) pozdrawiam
Daj znać czy smakowało ;)