a ilu procentowy ten ocet?
Oj, masz rację-już poprawiam na własciwą ilość. Cieszę się że tort smakował, pozdrawiam.
gosia ja dodalam opakowanie 200g ale nic sie nie stanie jak bedzie mniejsza ilosc poprostu smaczek bedzie ciut inny.
mam nadzieje ze bedzie smakowac prosze o podzielenie sie ze mna wrazeniami smakowymy pozdrawiam
hm ... a ja dodałam juz ugotowany ryż ..... właśnie zaraz włożę je do piekarnika ..... ciekawe co wyjdzie. W takim razie ile mam je piec ? chyba dużo mniej niż proponują ? napiszę jak wyszły. pozdrawiam :))
Piekłam na świeta . Cos pysznego, oblałam lukrem cytrynowym i posypałam kandyzowaną skórką cytrynową. Szczerze polecam.
Masa bardzo dobra, przełożyłam nią piernik staropolski. Cos pysznego.
Ekkore, te jarzynki mielę, żeby ich nie zmarnować. Jeżeli rodzinka zjadła marchewkę do rosołu , to jej brak w pasztecie nie bedzie uszczerbkiem dla jakości pasztetu. Jak w tytule przepisu -chodzi o wykorzystanie pozostałosci. Jarzyny jest tyle, ile pozostaje z rosołu. Wątróbka może być wieprzowa, ale trzeba ja sparzyć przed zmieleniem.
Nie nie za dużo. Blaszka jest bardzo duża i nie kroję brzoskwiń tylko kładę połówki:)
Dodalam zdjecie, moze to pomoze.
ciasto wyszło przepyszne. Szczerze nie zagniatam nawet tego ciasta-tylko łączę wszystkie składniki, a potem chowam do lodówki. Następnie suche posypuję na blachę i pięknie się piecze. Wychodzi z tego normalne kruche ciasto, więc nie przejmujcie się tym,że nie ma jajek. Ja piekę w 180-200 stopniach około 50 minut. polecam ten przepis!!!
robiliśmy to ciacho na święta wyszło mniamuśne! a co najważniejsze udane! nie jestem specem od ciast i czasem wychodzą zwykłe zakalce! nie tym razem
pozdrawiam
No i udało się! Upiekłam kolejny chlebek i wyszedł tak samo ślicznie jak poprzedni. Piekłam tak samo, z tym, że tym razem używałam innej mąki i musiałam dodac jej nieco więcej, tyle, by ciasto było jednolitą zbitą kulą. Teraz w maszynie piecze się kolejny chlebek, jeśli znowu się uda, następnym razem troszkę pokombinujemy:)