uwielbiam koktajle truskawkowe, choć zawsze są mi trochę za słodkie...:/ Przepis napewno wypróbuje
Nie zapominaj ze sa to cebulki marynowane, nie konserwowe. Robie takie od kilku lat i mnie i mojej rodzinie odpowiadaja. Jesli sie obawiasz ze beda za kwasne to przeciez zawsze mozesz smak zalewy przystosowac do swojego smaku. Sprobuj zrobic zalewe w tych proporcjach np. z 1/4 porcji i zobaczysz czy Ci bedzie odpowiadac.W innym przepisie mam zalewe z 3/4 szklanki wody i 1.25 szklanki octu 10% /pisalam o tym powyzej/ + 5 dkg cukru+ziele angielskie+pieprz+listek laurowy.
Moze to wydaje Ci sie mniej kwasne?
Ślicznie wygląda! Naprawdę świetny przepis, już niebawem go wypróbuję.
Hejka
Zrobiłam dzisiaj to ciasteczko i wyszło przepyszne mmmm.... palce lizać!!
Na ciasto kakaowe nakładałam łyżką "kupki" masy serowej.
Naprawde polecam,pyszne i proste w wykonaniu;))
Jutro, jak coś jeszcze zostanie zrobie fotke.
Pozdrawiam.Basia
Znam podobny przepis, tylko, że bez żółtka i inaczej się go robi. Pozdrawiam
mmm, trzeba będzie spróbować! Wkońcu to chyba jedyny na W.Ż przepis na koktail gruszkowy. Mam nadzieje, że będzie pyszny!
Jestem nadal uparta- a robiłaś te cebulki ? Nigdy nie robiłam przetworów ,aby było wiecej octu niż wody, a mam małe cebulki i chcę je wykorzystać.
Alidab,ja bym sie bala dac az tyle ostrej papryki /tzn.jedna duza/, w przepisie pisze o papryczce, wiec malej. Ale jesli chcez zuzyc te papryke to daj tylko kawalek, powiedzmy dwa-trzy krazki, jesli sie da pokroic w takie "kolka". Peperoni chyba sie do tego swietnie nadaja, wlasnie 1 peperoni na sloik zupelnie starczy chyba ze lubisz gdy ostrosc dech zapiera........ bo ja nie lub raczej moja watroba nie lubi takich ostrosci. Albo zrob tak,ze do jednego sloika dasz mniej, do drugiego wiecej papryki i takstopniowo przygotujesz swoich konsumentow do piekla w buzi!
A ja ziemniaki i cukinie (młodziutkie , nie obrane) zawsze kroję w plasterki , wtedy piecze się duzo szybciej, tzn ponad godzine. Ale piekę na blaszce do ciast , moze dlatego? I nigdy nie dolewam wody , bo wycieka z cukini. A zamiast bazylii daje oregano , czasem świezy tymianek , rzadko mięte . zawsze jest pycha i ..za mało.
Ja robiłam , smakował mi - ale nie wiem czy jestem wiarygodna:))
Potrawa prosta a smakuje wysmienicie, jadłam takie kotleciki na obiedzie podczas ostatniego szkolenia księgowych w Katowickim hotelu Polonia, smakowały wybornie, tylko trzeba uważać przy pierwszym rozkrojeniu mięska, można sie nieźle pochlapać (własnie tak zrobiła pani siedząca obok mnie przy stoliku), plama tłusa gotowa :) ale mięsko polecam i sama napewno niedługo zrobię dla rodzinki, Pozdrówka
To ja dziękuję
Człowiek idzie spać i nie wie, czy wstanie, więc prawdziwe jest przesłanie, że najpiękniejszym ze wszystkich darów jest każy nowy dzień, dzień, który daje nam nadzieje, daje nam motywację i chęć do pracy i życia- pozdrawiam i dziękuję- Kasia
Właśnie delektuję się tym ciastem. Jest jeszcze gorące ale już musiałam wypróbować. Pyszne!!!! Oczywiście dostosowałam je do tego co miałam w domu. Budyń ugotowałam na kwaśnej 12% śmietanie (wyszedł super), rodzynki sparzyłam i jako że nie miałam rumu więc polałam je spirytusem i olejkiem rumowym (pyszne), jabłka dałam tegoroczne więc były zbyt twarde (lepsze na pewno będą te bardziej rozpadające się), upiekłam w długiej keksówce bo jestem u siostry a zaginął jej gdzieś spód od tortownicy (nie ma foremki do tarty :D). Jednym słowem- tarta jest rewelacyjna!!! Poczekam aż wystygnie i zrobię zdjęcie, ponieważ jeszcze troszke się rozpada :). Na pewno warto zrobić powtórkę z tego ciacha. Dziękuję i pozdrawiam :)
Dziękuję za to, że ta bajka również jest pozytywanie przez Was odebrana