Zrobiłam ponownie to ciasto ale tym razem na wzór "biedroneczki". Gościom baaardzo smakowało. Tym razem zrobiłam również z ananasem a wycięte dziurki wypełniłam galaretką gruszkową :). Następnym razem w tej wersji nie nasączę biszkoptu, ponieważ ciasto przez tę pogodę wchłonęło więcej wilgoci z masy :)
Jagusia, glutaminian sodu jest w znakomitej ilości produktów spożywczych na rynku - o ile nie są warzywami czy surowym mięsem. To powszechnie stosowany środek konserwujący.
Ciekawy przepis,trzeba będzie niedługo wypróbować.Siup do ulubionych...
To przepis z netu, też go mam. Niestety, też orzechy mi wypłynęly na wierzch, a ponadto wyszło mi to jakieś mdłe i bardzo słodkie /robiłam tylko raz i więcej się nie skusiłam/.
aaaaa....SUPER przepis..musze wyprobowac chociaz za szpinakiem nie przepadam....a myslisz ze wariacja z marchewka i groszkiem zamiast szpinaku bedzie dobra?
vena, żelatyny jest tam tylko 1 łyżeczka i jest ona po to żeby z dziur przy krojeniu nie wylewał się, szkoda, że nie ma zdjęcia, pozdrawiam.
bez obrazy ale ryz ana tym zdjeciu jest rozgotowany...
nie wiem czy płatki migdałowe możnaby połączyć z cukrem i masłem tak samo jak kokos bo nigdy nie próbowałam (może migdały pokrojone w takie małe pałeczki? kiedyś widziałam w sklepie); ale można położyć na masę owocową jeszcze jeden biszkopt i np. polukrować albo posypać pudrem (czekoladą potartą), podobnie jak tu http://www.wielkiezarcie.com/przepis12178.html Pozdrawiam
Zapowiada się smaczne jedzonko...napewno wypróbuję i dam znać jak smakowało! Pozdrawiam autorkę! K.
Zupka jest bardzo pyszna i szybka.. jednak mi coś w niej brakowało więc dodałam troszkę gałki muszkatałowej i już było PRZEPYSZNIE!!! Standardowo też zrobiłam bez natki i z samym koperkiem też super!
Pyszne napewno choć autor już tego nie przeczyta...
Jaką wagę mają mieć łącznie te serki???
Bardzo smaczna, wzięliśmy rady łasicy i wyszła super.Podałam ją z kotleciekami - oto ona
Bardzo smaczna zupka. Zmodyfikowałam troszeczkę, tzn. dodałam ziemniaczki pokrojone w kosteczke (w tym samym czasie co bób) - mąż sie zajadał i ja też. Dzięki za przepis i pozdrawiam :-)