ja również z tego przepisu zrobiłam babkę drożdżową.... to najlepszy przepis na drożdżówkę jaki znam.... zwłaszcza w przedświątecznej bieganinie nie ma z nim problemu.... tyle że nie odstawiam składników na noc a na około 5 godzin.... w zupełności wystarcza i nie ma wtedy tak mocnego drożdżowego smaku..... dzięki za super przepis.... który jeszcze wiele razy zagości na moim stole w różnych formach..... pozdrawiam serdecznie :)
bardzo latwy i smaczniutki przepis!!!!!!!! nie ma duzo roboty z obiadem i robi wrazenie na gosciach...
a to mój mazurek.... masa truflowa PYCHA i świetnie się komponuje z wiśniami.... dziękuję za super przepis.... pozdrawiam serdecznie :)
Dziekuję ślicznie za ten i wszystkie inne komentarze (nie chcę nikogo pominąć), które napłynęły na moja pocztę i proszę zwracajcie się do mnie po imieniu.Pozdrawiam! Irena
Schab jak już wczesniej pisałam jest bardzo dobry wart polecenia. Robię go dosyć często i zawsze wspaniale smakuje.Tylko trzeba pamiętac co napisała autorka i trzymać mięso w wywarze do całkowitego wystudzenia wtedy mięso jest bardzo soczyste i łatwo się kroi. Pozdrawiam cię Snieżko
Niestety ale to ciasto mi nie smakowało. Nie wiem dlaczego ale było przed pieczeniem bardzo gęste i po upieczeniu strasznie zbite. Może kiedyś spróbuję zrobić je ponownie ale chyba będzie musiało poczekać w długiej kolejce.
Chałka jest rewelacyjna. Pięknie się ugniata, nie ma z tym żadnych problemów, rośnie błyskawicznie. W piątek zrobiłam jedną wielką i dwie malutkie chałki do koszyczka wielkanocnego. Ta wielka ledwo mieściła się w dużej blaszce. Posmarowałam żółtkiem i posypałam pestkami dyni. Po upieczeniu stwierdziłam, że to jest za mało i dorobiłam drugą porcję tym razem z białkiem i kruszonką. Na wielkanocne śniadanie każdy dostał mniejszą chałkę. Tym razem wyszło mi 10 wcale nie takich malutkich chałek. Resztka została do poniedziałku i wciąż była świeża. Jestem zachwycona tym przepisem :).
Jak dla mnie ciasto bardzo dobre. jedyne co zmieniłam to wielkość tortownicy /mam tylko 24 cm/ . Pomimo pierwotnych obaw /przed dodaniem piany ciasto było bardzo ścisłe/, ładnie wyrosło i nie opadło. Myślę jednak, że spokojnie można przełożyć powidłami albo dowolną masą. Dzięki za przepis.
Pychotka, udało się znakomicie i bardzo wszystkim smakowało. Zamiast masy z budyniu czekoladowego zrobiłam masę z budyniu waniliowego z kawą rozpuszczalną (niestety nie wiem ile jej wsypałam, bo sypałam i organoleptycznie sprawdzałam smak aż uzyskałam zadowalający moje podniebienie) - REWELACJA. Piekłam trochę dłużej niż w przepisie, polecam termoobieg, upiekło się idealnie.
SUNNY - dobrze zrozumialas miesza sie lyzka drewniana i nie za duzo.
LIDKA - ja tez pieklam z kolorowymi wiorkami jest ladna kolorystycznie
jezeli ktos kocha kokos mozna dac go wiecej , tylko odjac taka sama ilosc maki
Te babeczki są bardzo smaczne i pięknie wyglądają. Pozdrawiam i dziękuję za przepis.
TWOJE BUŁECZKI SĄ PRZEPYSZNE, ROBIŁAM JE DLA CAŁEJ MOJEJ RODZINKI I WSZYSTKIM SMAKOWAŁY!! MOJA CÓRKA ZA TE BUŁECZKI GORĄCO CIĘ POZDRAWIA!! ![]()
Pyszotka :) mniam. Ja wrzucam dużo więcej orzechów i proponuję obedrzeć je wcześniej z gorzkawej nieco skórki.
schabik zrobiony i zjedzony, bardzo dobry, naprawdę trzeba robić bardzo ostry farsz bo w galarecie ta ostrośc ginie.uczciwie mogę polecić do zrobienia, smaczny i do tego bardzo efektowny
Witam.
Droga Madziulko B. ja robię ten krem od wielu już lat i nigdy nie miałam problemów,ani niespodzianek. Zawsze gotuję w takim garnku,aby cała puszka była zakryta (na leżąco) wodą. Dolewam zawsze ciepłą wodę aby nie kusić losu. Po ugotowaniu (3 godz.) robię ostrożnie ,powoli ,delikatnie najpierw otwór otwieraczem do konserw i po 5 minutach już spokojnie otwieram całą puszkę. Naprawdę nigdy jeszcze nie miałam przykrych niespodzianek. Pytałam rodzinkę która też korzysta z tego przepisu i nic się im nie wydarzyło czego i Tobie życzę.Pozdrawiam i smacznego.