;) Z tymi pochwałami to tak jak ja zrobię w domu coś nowego i mimo,że smakuje nikt nigdy nie powie nic miłego,ale po dokładkach widzę,że jest ok,więc przestałam się przejmowac.:)
Dziękuję mada-chicag, strasznie sie ciesze, że smakowało i dzięki za zdjęcie, ja niestety nie mam możliwości ich wykonania, poprostu nie mam czym. Pozdrówka dla żarłoczków
Pieczenie ciast to nie jest moja mocna strona.... zdecydowałam sie jednak na to ciasto. Ku mojemu zdziwieniu : łatwe do wykonania, pieknie wyrosło i wszystkim samkowało. Dzięki za przepis.
Tzn. że jak zamknie się waflem to nie trzeba wkładać do lodówki razem z foremką, tylko wyjąć zrobic następne i dopiero wlożyć do lodówki czy dobrze zrozumiałam?
ja miałam tylko jedną foremke , nakładasz do niej ciasta , paluszkiem robisz dziurke wlewasz adwokat i zamykasz waflą i otwierasz foremke , ja te ule co widac robiłam z podwójnej ilosci skladników tak ok godzinki trzeba poświęcić czasu....potem to juz wprawa :):)
Super przepis. Smakował całej rodzinie.Polecam wszystkim.
Ile tych foremek potrzeba i ewentualnie ile czasu zajmuje zrobienie tych uli z takiej iliści składników jak w przepisie?
Z góry dziękuje za odpowiedź
Nutelko, jeszcze jedno piszesz żeby upiec 4 placki, czy te 4 placki są na 1 mazurek czy na 4
bardzo dobry przepis, ja zrobiłam troche karczku i reszte łopatki. O dziwo łopatka smakowała jeszcze lepiej. To była kolacja z okazji Walentynek. Udała sie. Dzieki serdeczne za przepis.
Zapomniałam napisać, że porcja jest dość duża, więc na początek zróbcie z połowy składników, chyba, że macie dużo osób do obdarowania!
Nutello, brawo jakie piękne mazurki, są już w ulubionych. Pozdrawiam.
barwnik widziałam dziś w tesco pozdrawiam
Borgio: masa daje się modelować jak plastelina, ale faktycznie łatwo obsycha, więc należy zapakować w woreczki i odrywać po małym kawałku, a poszczególne elementy w miejscu sklejenia smarować wodą. Można sobie nawet lepić na raty, nawet przez kilka dni, tylko trzeba przechowywać masę w lodówce. Póżniej rozgrzać w palcach jak plastelinę. Gdyby były problemy z formowaniem, można dodać kropelkę wody lub tłuszczu. Gotowe wyroby są bardzo trwałe, ponieważ składają się w 80% z cukru. Przechowuje się je w temp. pokojowej. Po jednym dniu robi się na nich chrupiąca skorupka (takie trochę obeschnięte są najlepsze), po kilku tygodniach twardnieją na kamień. Żeby nie wyschły tak szybko - zawijam w celofan.
Tygrrysku i EWO007: barwnik ostatnio pojawił się w delikatesach. jest w małych buteleczkach, firma Schwartau. Myślę, że w każdym mieście jest do dostania. Masło też oczywiście nadaje się jak najbardziej, chociaż tej margaryny absolutnie nie czuć. Pozdrowienia!!!!
I nadszedł czas na odpowiedź-rewelacja.Parzyłam na siatce-położyłam siatkę na garnek z wodą na niatce schabik przykryłam miseczką metalową, 25 minut upłynęło podniosłam miskę przekręciłam schab na drugi bok i następne 25 minut i gotowy-"niebo w gębie"-pychotka.Jak w Twoim przepisie INNE WĘDLINY IDĄ PRZY SCHABIKU W ODSTAWKĘ-POTWIERDZAM TWOJE SŁOWA.Dziękuję za przepis i Pozdrawiam
Ależ piękne te mazurki!! Dodałam do ulubionych, Wielkanoc już lada dzień więc na pewno upiekę, ale tak pięknie to mi się nie uda udekorować pozdrawiam dankarz