Moja ulubiona! Z tym, że ja jako leniwe stworzenie zagrzane w mikrofali mleko ubijam zaparzaczem do kawy (w którym przed chwilą zaparzyłam kawę). Jeśli mam pod ręką ekspres ciśnieniowy to oszukuję i dodaję do mleka odrobinę kremówki dla lepszej pianki (a osobiście i tak wolę zwykły, tani zaparzacz do tej kawki). No i ten dziubek jest oczywiście niezbędny. Pycha!
Ja jako master of microwave zawsze piekę namoczone wcześniej kasztany w mikrofali
Moje prostactwo jest jednak uzasadnione, bo je potem mielę i przerabiam na praliny.
40 gramów drożdży świeżych (a nie 4 gramy, jak wyżej). Byk, jak wół;). Już zgłosiłam poprawkę, ale chyba kolejka dłuuugaśna do poprawek ... Przepraszam za utrudnienia.
Rogaliki bardzo dobre , zdecydowanie do powtórki
Dzanina, karczochy sa pyszne, robie zapiekanki, salatki i nawet moje polskie dzieci sie zajadaja.Jak wroce z nart to moze pare przepisow wstawie.............ale leniwa juz jestem.
pycha dzisiaj robiłam. nie wiem czy takie mają być ale mi wyszły malutkie - takie na jeden kęs:)
Sałatka wykonana - bardzo dobra.
Choć moim zdaniem za dużo oliwy i octu balsamicznego w oryginalnym przepisie. Ja dałam jakieś 2/3 zalewy ze słoika, nie dodawałam już oliwy, plus mniej octu balsamicznego (bo tylko tyle było w butelce) - powiedzmy połowę, może ciut więcej - i więcej nie trzeba (ale ja nie przepadam za zbyt mocnym smakiem octowym. Trzeba dobrać do swoich preferencji.
No i zamiast zielonej papryki była kolorowa - bo tylko taka miałam, myślę, że wygląd ciekawiej wtedy
Rita ! śliczne z perełkami
a może jakiś duecik stworzymy - Ty mięsiste a ja ciastowe
? Pozdrawiam serdecznie ))
No wiesz Zuza ... drożdżaki jak marzenie
.. smacznego ))
Cieszę się niezmiernie :)
Może nie tak piękne, jak w wykonaniu Megi, a jednak są. Dzięki Meguś za przepis, instruktaż i w ogóle... Te są z budyniem, następne będą z serem.
Bo chyba jest japoński. Ja sama zerknęłam do grafik googli - pomna informacji mojego japońskiego kolegi, że oni w zasadzie nie robią ciast - tylko małe arcydzieła cukiernicze - ciasteczka z różnymi masami, bogato dekorowane (chcieliśmy poznać smak - i prosiłam o przepis - że jak nie ma czasu to ja upiekę. Przyniósł mi całą instrukcję do pokazania - nie upiekę - bo to więcej dekorowania, niż pieczenia, a to nie moja działka) - i wiele obrazów jest z japońskimi znaczkami, wskazującymi na pochodzenie. Chyba.
Ale pomijając nazwę - na jak dużą tortownicę są proporcje - nie ma za wiele składników - a ciasto jest wysokie, przynajmniej na takie wygląda.
Zrobiłam z cielęciny. Wahałam się czy dodać ryż, bo to tzw zapychacz jak np.grysik, ale pomyślałam, że zawsze to jeden pulpecik więcej
. Ogórki konserwowe przesmażyłam na masełku, stają się takie bardziej aksamitne. Jednak sos zdecydowanie smakuje mi bardziej z ogórkami kiszonymi. Posmak octu trochę mi przeszkadza. Będą powtórki.
Upiekłam biszkopt z 6 jaj i wyszedł mi mocno wysoki ...zastanawiałam się czy zrobić w formie tortu ...czy inaczej ..
Zrobiłam inaczej ...podzieliłam biszkopt na dwie części i wyszły mi dwa ciasta na dwa dni imprezy ...
...
Ja ciastowa nie jestem ...ale powtórki będą ...bo proste ,szybkie i smaczne ...