Zapomniałam dopisać: piekłam w 175 stopniach, bez termoobiegu, na złoty kolor. Blachę wyłożyłam folią aluminiową (nie jestem pewna czy to miało znaczenie, ale spód rogalików był idealnie wypieczony, a nie spieczony). Pozdrawiam Autorkę.
To najlepszy przepis na rogaliki krucho-drożdżowe. Są tak samo pyszne zaraz po upieczeniu jak i następnego dnia (dłużej nigdy nie poleżały)
Ciastka upieczone i skosztowane, są bardzo smaczne i wbrew pozorom wcale nie za słodkie. Ciasto jak i nadzienie robi się dość szybko (ja kruche mieszałam robotem) . Surowe ciasto kruche było takie, że nawet nie trzeba było go podsypywać mąką podczas wałkowania. Samo formowanie i nadziewanie ciastek zabiera więcej czasu niż przygotowanie ciasta i nadzienia. następnym razem zrobię z marmoladą i spróbuję zrobić przynajmniej o połowę mniejsze ciastka. Dziękuję autorce za wspaniały przepis i pozdrawiam.
Madziu, ostatnia niedziela była Twoim dniem w mojej kuchni:) Nie tylko usmażyłam placuszki z cieciorki wg. Twojego przepisu, ale skusiłam się też na faworki :) Powiem tak... Gdybym dysponowała mnóstwem czasu z pewnością wykonałabym "Faworki tysiąca bąbelków" wg. Wkn, ponieważ jednak takim nadmiarem czasu nie dysponowałam wybrałam Twój przepis, który miał dla mnie dwie ważne zalety -jest szybki, a faworki i róże mogą zrobić nawet mniejsze dzieci, bo ciasto nie jest jakieś potwornie delikatne. Wprawdzie faworki, nie są tak kruche jak z przepisu Wkn, ale i tak bardzo nam smakowały. Coś za coś, jak się mawia... Za to przemiło spędziłam czas z moimi miśkami, a ten zaoszczędzony spędziliśmy na placu zabaw paląc kalorie :D
No, tak się leczyć to ja lubię a nie jakieś tam tabletki czy syropki
Jestem jak najbardziej za:) Zrobiłam te placuszki na niedzielny obiad i bardzo nam posmakowały.
Na jednego skusiła się nawet córa, która mięsa od jakiegoś czasu nie je już w ogóle! Placuszki pochwaliła też moja mama, która wpadła na pogaduchy, a moje "dietetyczne eksperymenty" traktuje z dużą ostrożnością;) oraz mąż, który stwierdził, że to świetna przekąska po treningu. I chociaż na obiad usmażył sobie schabowego, to placuszki podjadał ze smakiem przez cały dzień :)
Dziękuję za przepis :)
Plasterki - z francuskiego "rondelle"
Nigdy nie zrobiam pyszniejszych naleśników,są wprost idealne,mięciutkie,nie pękają przy zawijaniu,poprostu WSPANIAŁE :)Dziękuję za wspaniały przepis,który od teraz będzie na stałe gościł na naszym stole :)
super pyszne!!!
ja nie miałam groszku ale za to dodalłam marchewke :)
Świetny przepis..naleśniki wyszły idealne.Dziękuję za przepis :)
Moje "krokiety" (bo tak je nazwała rodzinka) upieczone, jeszcze się studzą, potem dekoracja i gotowe. Ciekawe czy moje będą wyglądać równie ładnie jak autorki, jeszcze dam znać.
Pyszne, polecam bo dzisiaj już pożarłam na ciepło ok. 5-ciu, więc mam prawo wpisać pochwałę. Będę piekła takie rogale bardzo często, z różnymi dodatkami (dzisiaj: śliwki suszone+marcepan, marcepan+powidła, prawie wszystkie polane czekoladą). Dziękuję aga1173 za świetny przepis i za wspaniałe fotki megi65 :))).
No jasne, przecież musiałam zważyć mąkę
. Jak ja do tej pory piekłam, bez wagi, to nie wiem, chyba miałam farta i ciasta zwykle wychodziły... Jeszcze raz dziękuję Megi za pomoc w zakupie takiego cudeńka :)))
Bardzo smaczne! polecam
Po długiej przerwie zaserwowałam dziś na obiad:) Przy okazji przypominam tym, którzy już korzystali z przepisu, i polecam tym, których ominął..;)