Robilam kilka razy i nie dodawalam nigdy zelatyny i galaretka się zrobiła.Tym razem troszkę przewoziła,ale i tak jest pyszne
w tamtym roku sama się skusiłam na ten dżemik. Ciepły był rewelacyjny
, niestety po tygodniu w piwnicy mi sfermentował
Wszystko robiłam zgodnie z przepisem. Przetwory robię już kilka lat i pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. Może wiecie czym to mogło być spowodowane? Bo może spróbuje w tym roku jeszcze raz.
Ale fajnie :)
Zrobione i zjedzone.Pyszne.!
też taką robię, dodaję trochę zieleniny i w lodówce może stać dośc długo, no jeśli nie zostanie zjedzona , pozdrawiam
To nie jest barszcz czerwony, tylko czerwona kapusta w zalewie :) Pyszności, raz na jakiś czas można sobie pozwolić na ocet, który ponoć odchudza ;)
Pyszna! Dziękuję za fantastyczny przepis :-)
Zrobiłam - nie raz i nie dwa:) Niewątpliwie przypadną do gustu wszystkim burakożercom:) Polecam:)
Fantastyczny przepis, pierwszy raz robiłam fasolkę po bretońsku i wyszło super! :):) Odrobinę zmodyfikowałam dodając na koniec drugi ząbek czosnku zamiast na początku i powstał wspaniały aromat :) Polecam przepis! :)
No, noooo .........odważnie!
PYSZNE !!!! nie wiem ,czy tylko u mnie tak było , ale na początku byłam przerażona gęstością ciasta. Ciasto było tak gęste ,że nawet nie bardzo dało się wymieszać , łyżką nałożyłam do papilotek /nawet nie było mowy o wlaniu/ Bez przekonania ,że jeszcze coś z tego będzie , dałam jednak do piekarnika i ... wyrosły pięknie , smakowały wybornie , 100 % sukces .
Miło,że skorzystałaś z przepisu. Mieszanki domowych przypraw mają to do siebie,że są elastyczne co do proporcji, można zmieniać zgodnie ze swoim smakiem i gustem. Pozdrawiam.
Też zamierzam wypróbować...
Nie miałam tak dużej formy silikonowej, ale dziękuję za radę :)
Oj tak, oj tak! Wiesz, że wahałam się pomiędzy nadaniem nazwy "raz dwa" i "razy dwa" bo i to i to prawda :)