Nie musisz, ja Ci napiszę, co wyjdzie z tych misiów. Niestety nie konsystencja misiów pierwotna w postaci płaskiej, tylko taka haribowa kleista guma do żucia - popełniłam to kiedyś, więcej nie chcę :D Smakowo niemożebne :P Zresztą na latarenki też nie wszystkie landrynki się nadają, trzeba dochodzić metodą prób i błędów do witrazyków idealnych - ale warto :)
No i jeszcze jedno pytanko. Czy po wystygnięciu landrynki nie stapiają się z papierem? W sensie, czy wystygnięte pierniczki ściągamy z blachy na pewno bez przyklejonego papieru?
No niby tak, ale po zastygnięciu powinny przybrać pierwotną konsystencję według praw fizyki. Może po prostu spróbuję poświęcić kilka misiów w celach ściśle naukowych i wrzucić je do piekarnika
milunia, ja widziałam takie stempelki z tescomy
Ja też, ja też!
Tylko gorąca prośba, żeby wpisywać teksty normalnymi literami - same wielkie w Internecie oznaczają krzyk, zresztą ciężko się je czyta. Zaraz napiszę do Pampasa prośbę, żeby zmienił z automatu duże na małe, bo coś ikonka z tą funkcją mi nie działa :/
Brawoo Anrubi !.. za pierwszy przepis i w dodatku ciekawa nazwa ciacha
. Czekam na więcej Twoich ''perełek ''oznaczonych rocznikami :)) ..
Bardzo dobre ciasteczka!!!.Czy wie może ktoś gdzie można kupuić takie foremki,stemple do ciastek jak na zdjęciu piszczalki?
Jak grubo wałkujecie piernik przed włożeniem do do blaszki ?Chciałabym upiec kilka w dużej blaszce, złożyć razem ( po przełożeniu masą ) a później pokroić na 2 lub 3 pierniki.
PYCHA do ciast i deserów :)
Faktycznie,"flaczki" z kalmarów są bardzo smaczne.Po raz pierwszy zaczęłam je kupować już ponad 20 lat temu.Gdy sklepy zaczęły świecić pustkami,a w rybnym królował głównie błękitek,pojawiły się tuszki kalmarów.Tanie,ale mało kto wtedy wiedział,co z nich robić.No i rybnym były broszurki z kilkoma przepisami na nie.Póżniej często gotowałam.Teraz faktycznie są drogie,ale może się skuszę.Aha,gotowałam je bez śmietany.
Dżanina, ale robienie takich pierników z witrażykami naprawdę wymaga tylko tyciu więcej zabawy co podczas pieczenia normalnych pierników :) Spróbuj, będziesz zachwycona efektem :)
Sądzę,że główną przyczyną rozpadania się mięsa jest użycie soli zmiękczającej mięso.Ja osobiście dość rzadko jej używam.Ona nie zastąpi soli peklowej ani samej saletry.Jeśli chcesz koniecznie peklować,wybierz któryś z tych produktów.
Przypomniałam sobie,koleżanka natarła solą zmiękczającą mięso ze 2 godziny przed grillowaniem.Też się całkowicie rozleciało.
Może ten link będzie ci pomocny:
http://www.kukurykuuu.pl/index.php/troche-wiedzy/33-panie-to-tylko-sol-peklujaca
robiłam juz kilka razy moje dzieci uwielbiają ten barszczyk, gorąco polecam
Zrobiłam go latem kiedy miałam własny szpinak z ogrodu :)
Zupa wyszła pyszna :) POLECAM!!!!!!
Ahehem, na moich najnowszych zdjęciach w tle same kartofle i cebule, kubeczków i miseczek na razie jak na lekarstwo, bo ani odpowiednio ładnych nie mam, ani nie umiem ich ustawić. Kartofli i cebuli też za bardzo nie... ale podobno trzeba od czegoś zacząć. Ty, ze swoimi szmatkami, jesteś już na kolejnym etapie w dążeniu do celu, więc ciesz się :)