Przepis faktycznie - smaczny.... ja dołożę swoje "trzy grosze"... kiedyś o tym słyuszałam i z powodzeniem stosuję: pod koniec gotowania fasolki- karmelizuję na patelni kopiastą łyżkę cukru i dodaję do potrawy= rewelacyjny kolor i daje taki dymny posmaczek. Pozdrawiam.
Bardzo fajna receptura. Prosty, nieskomplikowany przepis. Szybko się robi, a ciasteczka smakują wyśmienicie.
makusia nie pozostaje Ci nic innego jak tylko je zrobić :) ekkore szyszka to przewaga ryżu, a tutaj jest go niewiele. Dżanina Fonda to do roboty :)
Jedna uwaga - jest to niezła bomba kaloryczna :)
Witam! Mam kilka pytań co do samego przygotowania.
1. Czy można przygotować sok w kilku mniejszych słoikach? Przynajmniej ja tak zrobiłem.
2. Czy podczas kiszenia może na powierzchni robić się piana? Potem przy zlewaniu trzeba ją ściągnąć?
3. Dla mnie sok wydaje się bardzo słony przy użyciu 1,5 łyżki soli, można dodać mniej?
4. Sok jest gotowy, gdy jest mocno kwaśny?
Pozdrawiam
Pozwolę sobie dodać do dyskusji, że jem bakłażany od lat, nigdy ich nie solę wcześniej i nigdy nie trafił mi się żaden z goryczką. Soląc i "spuszczając" z niego sok zapewne traci się jakieś składniki. A po co?
Pamiętacie? Ogórki ileś lat temu zdarzały się cholernie gorzkie z jednej strony i można było zepsuć jednym całą mizerię. A teraz? Ja od lat nie widziałam gorzkiego ogórka. Więc po co solić wcześniej bakłażan? Puścił ktoś kiedyś legendę o gorzkim bakłażanie i tak sobie krąży do dziś.
A jak się ktoś bardzo boi tej goryczki, to zawsze można plasterek dotknąć językiem i ocenić.
Po kolei - 45+15 minut nie starczyło i warzywa były twarde. Ale ja takie, na wpół surowe, uwielbiam! Małżonek trochę narzekał ale na drugi dzień (o dziwo!) poprosił o podgrzanie "resztek". Ratatuj w wersji duszonej mnie nie ciągnie - nie lubię duszonych warzyw a to jest strzał w dychę. Baaaardzo mi smakowało! Ekkore, dzięki za przepis.
Paluszki lizać! Mięsko gulaszowe zamieniłam na kuciaka i (niestety!!!) zapomniałam o papryce. I tak pyszne! Powtórka będzie już ściśle wg. przepisu. Dzięki!
U nas mówią na niego brzozak. Ja myślałam, że to właśnie koźlarz czerwony.
super przepis-smakowało zarówno córce jak i mężowi .Pozdrawiam
Uszczypliwe? Nie, gdybym miała być uszczypliwa albo złośliwa, to czepiłabym się samego przepisu. Ja po prostu uważam, że słowo "pyszny" to raczej powinno się znaleźć w opiniach a nie w tytule. Bo to chyba użytkownicy oceniają. A już jak się swoje wszystkie przepisy tak nazywa, to jest to co najmniej dziwne.
Bardzo sie ciesze ze smakuja. Pozdrawiam
Agennio, dzięki za przepis. Warto czasami przypomnieć sobie smaki dzieciństwa. :)
nie wyszły mi delikatne. Ogólnie zjadliwe. ale jakoś nie pod pasowały mi. Pozdrawiam :)
Smaczne. Dziękuję za przepis i pozdrawiam :)
do szyszek nie dodaje się mleka w proszku, a ryż się dodatkowo preparuje na ogniu, tak więc ten przepis nie ma nic wspólnego z szyszkami jak słusznie zauważyła autorka przepisu :)