NO właśnie! Takie przepisy albo powinny być poprawione, albo powinno się je usuwać.
Argennio - ja wyleczyłam się już z internetowej łatwowierności.
Mggi - nie kokietuj mi tu wiekiem, bo jesteśmy w podobnym. A Jarzynkę moja Babcia używała, kiedy byłam gnojem w podstawówce. Zaczęli ją produkować w '75 roku. Ile miałaś wtedy? 12?
Dlatego wprawia mnie w zachwyt, jak to wszyscy pamiętają, że "babcia nie używała".
Rzymianko, mam nadzieję, że wiesz, że nie chciałam cię obrazić!
Mggi - nie kokietuj mi tu wiekiem, bo jesteśmy w podobnym. A Jarzynkę moja Babcia używała, kiedy byłam gnojem w podstawówce. Zaczęli ją produkować w '75 roku. Ile miałaś wtedy? 12?
Dlatego wprawia mnie w zachwyt, jak to wszyscy pamiętają, że "babcia nie używała".
Rzymianko, mam nadzieję, że wiesz, że nie chciałam cię obrazić!
Dzięki za odpowiedź i uzupełnienie. Lubię nowe smaki ale wiesz, czasami trudno utrafić za pierwszym razem. I rozumiem, że mogę spróbować z mąki gryczanej?
Oby tylko glutamin był najbardziej szkodliwy
Wszystko jest dla ludzi ale w odpowiedniej ilości i według upodobań.A są gorsze trucizny ![]()
Dżanino- ja nie jestem stara
a pamiętam czasy kiedy nie było takich wynalazków typu ''Jarzynka" a nawet więcej nie było nic....![]()
Ja bym tak nie przesadzała z tym glutaminianem sodu. Groźnie grzmi jego nazwa, ale nikt nigdy nie udowodnił szkodliwych właściwości tego związku. A hasło "bez glutaminianu sodu" na produktach jest mocnym chwytem marketingowym. Bardziej skupiłabym się na benzoesanie sodu który często jest składnikiem napojów gazowanych oraz wód smakowych. W połączeniu z witaminą C tworzy związek silnie rakotwórczy - benzen. Pomyśleliście o tym pijąc kiedyś tak niewinnie wyglądającą wodę smakową? Smacznego
No to gratuluję tego cudownego uzdrowienia. A co mnie obchodzi Twoja wnuczka...
zrobilam, ciasto pyszne!!! polecam
Bardzo prosty i smaczny przepis, dziekuje
Dzięki wielkie! ;) Pozdrowienia.
Dziękuję. ;) Faktem jest, że zdanie jest niejasne. Już je formułuję inaczej.
Glutaminian otrzymywany chemicznie i glutaminian naturalny to dwie różne sprawy. Mam już tyle lat, że wyleczyłam się z wszelkich polepszaczy i mój organizm ma się dobrze.
Moja wnuczka jest starsza o dwa lata od rodzyneczki.
Wyszły świetne! Ciasto jest trochę bardziej "rwące" niż normalnie, ale za to się nie rozgotowało (nawet popękane trzymały farsz).
No nie wiem..... w necie każdy może napisać, że ma 11 lat, itp. Faktem jest, że bzdurki zaśmiecają przepisy. Szkoda, że ja nie mam 35, czy nawet 11....
łał, super zdjęcia :)