W artykule nie ma błędu. Błyszcząca strona odbija ciepło od (czyli kumuluje ciepło) od źródła światła ciepła. Czyli jeżeli chcemy aby nasza pieczeń była soczysta i "puściła" soki, to owijamy ją - przykrywamy błyszczącą stroną na zewnątrz. Ciepło nagrzeje folię (wewnątrz będzie odpowiednia temperatura) ale nie jest "agresywne" dla pieczeni, nie wysusza jej.
Ziemniaki natomiast chcemy upiec a nie dusić we własnym sosie, dlatego matowa strona będzie na zewnątrz która pozwoli ciepłu piekarnika przeniknąć do środka ziemniaka. Jednocześnie nagrzany ziemniak nie paruje a skrapla się dzięki czemu, wszystkie minerały i składniki odżywcze wracają do ziemniaka.
Chodzi o suszoną żurawinę.
Na pewno nie trzeba soli - sos sojowy jest wystarczająco słony. Jak ściągnięciu pokrywki, wytworzony sos będzie za mało słony to można dodać sos sojowy do smaku.
Fajna sałatka, a jeśli chodzi o tuńczyka, to ja kupuję takiego w sosie własnym i ewentualnie dodaję oleju, bo jakoś nie mam zaufania do oleju w puszce
Witam, bardzo intryguje mnie przepis na domową wędlinę,oglądałam szynkowary na aukcjach ,jest ich tak dużo że nie mam pojęcia który kupić .Jaka jest różnica między tym drogim a tym tanim ,tylko nadruk firmy czy zabezpieczenia ? Byłabym wdzięczna za podpowiedz .Nie chciała bym wydawać więcej pieniędzy nisz muszę .
Jedna z moich ulubionych sałatek, zawsze wszystkim smakuje
Zuziu .. Namieszałam ale na moją odpowiedzialność zrób tak jak w masz podane w przepisie . Jakby co to zawsze możesz mnie ciachem w czoło na wesoło
. Powodzenia ))
Bardzo dobry, mimo iż dałam 9łodyg rabarbaru nie był za kwaśny wyszedł pyszny i na pewno go jeszcze zrobię i to z podwójnej porcji na dużą blachę
Dziękuję za przepis i pozdrawiam
Ile ja się tego przepisu naszukałam..
W końcu znalazłam ..
Wkn ,medal Ci się należy za te super przepisy..Zapisuję i dziękuję..:*
Myślę , że to wina masła roślinnego , zrób z margaryną bielską lub Kasią , albo z masłem tylko prawdziwym , dopiero jak dobrze utrzrsz masę , dodaj kawę
Megi65, a Ty jak pieczesz? ile mąki dajesz? ja mam zamiar robić pierwszy raz i nie bardzo wiem jak rozumieć zwiększenie tylko ilości mąki, pozostawiając resztę bez zmian.
Wszystko miałam w domu oprócz galaretki truskawkowej zastąpiłam ją pomarańczową. Synek w tym czasie wymieszał posypkę (6-latek miał przy tym dużo zabawy) i już siedzi w piekarniku. Pachnie pięknie mam nadzieję, że tak będzie smakowało
Myślę, że to wina różnicy temperatur. Łączone składniki powinny mieć jednakową temperaturę.Ja bym starała się ratować ten krem: weź trochę tego kremu do garnuszka i albo na parze albo na maleńkim gazie delikatnie podgrzej.Wtedy ten krem powinien się połączyć, potem niech to przestygnie i później do takiego połączonego kremu dokładaj po łyżce aż do wyczerpania tą zważoną masę. Mnie też lubi mi się taki krem zepsuć i zawsze naprawiam go w powyższy sposób. Powinno się udać, podobnie naprawia się majonez. Ja dzisiaj też robiłam krem na bazie budyniu, ale zrobiłam go odwrotnie. Najpierw przestudzony budyń potraktowałam mikserem a później dodawałam do niego ubite masło. I o dziwo wszystko się fajnie ukręciło.
Zrobiłam już drugi raz, na herbatnikach, tym razem ciemnych. Wszystkim bardzo smakuje :)
Zgadzam się na tą ilość ziemniaków jakoś mało mąki.Fakt ja miałem 1100dk mierzyłem obrane wagą jubilerską także perfect odmierzone:-) a mąki musiałem dodać ponad 3razy tyle każdej, żeby można było coś z tego ulepić za to mięsa tak z 1/3 mi została , ale to akurat nie problem. Mi też wyszły troszkę ciemne ale się nie przejmuję bo ogólnie jednak bardzo dobre a to najważniejsze:-)